Żadnego kandydata na prezydenta Polski nie można lekceważyć - w ten sposób Leszek Dobrzyński skomentował start w wyborach Szymona Hołowni. Poseł PiS był gościem "Popołudniowej Przeplatanki".
Leszek Dobrzyński powiedział, że informacje o kandydowaniu Hołowni przyjął z ogromnym zaciekawieniem, ale pojawiło się też pytanie: po co?
- Czy to ma być próba odebrania głosów Andrzejowi Dudzie, zwłaszcza w pierwszym etapie czy też ma to być próba wyjścia gdzieś jako kontra do Platformy Obywatelskiej? A może próba wyciągnięcia nagłego kandydata, trochę jak na Ukrainie na przykład, z nadzieją, że jednak pociągnie ludzi, jako ten niezaangażowany bezpośrednio w politykę. Może i tak - mówi Dobrzyński.
Oprócz Szymona Hołowni i Andrzej Dudy o fotel prezydenta powalczą też Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej i Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL-u.
- Czy to ma być próba odebrania głosów Andrzejowi Dudzie, zwłaszcza w pierwszym etapie czy też ma to być próba wyjścia gdzieś jako kontra do Platformy Obywatelskiej? A może próba wyciągnięcia nagłego kandydata, trochę jak na Ukrainie na przykład, z nadzieją, że jednak pociągnie ludzi, jako ten niezaangażowany bezpośrednio w politykę. Może i tak - mówi Dobrzyński.
Oprócz Szymona Hołowni i Andrzej Dudy o fotel prezydenta powalczą też Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej i Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL-u.

Radio Szczecin