71 lat temu w więzieniu na Mokotowie w Warszawie został zamordowany przez komunistyczne władze major Hieronim Dekutowski, ps. "Zapora".
Żołnierz Wyklęty i bohater walk z Niemcami - mówi Leszek Dobrzyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
- Jeden z najbardziej znanych komendantów partyzanckich. Człowiek mający za sobą piękną służbę. Cichociemny, wcześniej żołnierz kampanii francuskiej w 1940 roku w szeregach polskich oddziałów, przeszkolenie, zrzut do Polski, walka w oddziałach partyzanckich na Lubelszczyźnie, udział w akcji "Burza", a później walka z sowieckim okupantem - mówi poseł.
Po wojnie tworzył antykomunistyczną organizację "Wolność i Niezawisłość" w rejonie Lublina.
- Piękne świadectwo jego postawie daje to, co powiedział kiedyś, kiedy padła sprawa amnestii ze strony rządu lubelskiego. Kiedy powiedział do swoich podwładnych, swojego kolegi, że amnestia jest dla bandytów, a my jesteśmy Wojsko Polskie. Widać tu świadomość tej ciągłości służby, przysięgi - mówi Dobrzyński.
Został skazany na karę śmierci wraz z Władysławem Siłą-Nowickim, późniejszym doradcą "Solidarności", któremu wyrok zamieniono na dożywocie. Szczątki Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapory" odnaleziono w bezimiennej mogile na tzw. Łączce w Warszawie. Został zidentyfikowany w 2013 roku.
- Jeden z najbardziej znanych komendantów partyzanckich. Człowiek mający za sobą piękną służbę. Cichociemny, wcześniej żołnierz kampanii francuskiej w 1940 roku w szeregach polskich oddziałów, przeszkolenie, zrzut do Polski, walka w oddziałach partyzanckich na Lubelszczyźnie, udział w akcji "Burza", a później walka z sowieckim okupantem - mówi poseł.
Po wojnie tworzył antykomunistyczną organizację "Wolność i Niezawisłość" w rejonie Lublina.
- Piękne świadectwo jego postawie daje to, co powiedział kiedyś, kiedy padła sprawa amnestii ze strony rządu lubelskiego. Kiedy powiedział do swoich podwładnych, swojego kolegi, że amnestia jest dla bandytów, a my jesteśmy Wojsko Polskie. Widać tu świadomość tej ciągłości służby, przysięgi - mówi Dobrzyński.
Został skazany na karę śmierci wraz z Władysławem Siłą-Nowickim, późniejszym doradcą "Solidarności", któremu wyrok zamieniono na dożywocie. Szczątki Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapory" odnaleziono w bezimiennej mogile na tzw. Łączce w Warszawie. Został zidentyfikowany w 2013 roku.
Dodaj komentarz 2 komentarze
To doskonała okazja, aby przypomnieć dokonania tej postaci, bo podczas debat, na temat nadania ulicy jego imienia, dwie radne miały z tym wyraźne trudności...
gdyby Dekutowski podporządkował się w 1945r. rozkazowi Wodza Naczelnego o rozwiązaniu Armii Krajowej, to do tej tragedii mogło nie dojść.
Niesubordynacja, nawet podyktowana szczytnymi powodami, pozostaje niesubordynacją.
I de facto byli oni samozwańczymi wojakami nieistniejącej już Armii Polskiej.

Radio Szczecin