Dramatyczne zdarzenie z ulicy Mazowieckiej w Kołobrzegu zakończyło się na szczęście bez ofiar.
W mieszkaniu na jednym z zamkniętych osiedli 36-letni mężczyzna zaatakował nożem swoją o dwa lata starszą partnerkę. Historia o której na antenie Radia Szczecin mówiliśmy we wtorek mogła mieć tragiczny finał, gdyby nie reakcja sąsiada ofiary.
Maciej Szczechowicz wraz z żoną przekraczał bramy osiedla, gdy zauważył córkę 38-latki z krwią na rękach.
- Pokazała nam ręce, które miała we krwi. Zakomunikowała, że partner jej mamy rzucił się z nożem na mamę. Nasza reakcja była natychmiastowa. Słyszałem krzyki kobiety, która wybiegła ze swojego balkonu, biegła przez osiedle i wołała o pomoc. Prosiła o to, żebym ją ochronił, więc to zrobiłem. Kazałem jej się schować za róg, gościu wybiegł i został obalony - mówi Szczechowicz.
Pan Maciej za bohatera się jednak nie uważa.
- Myślę, że każdy, kto byłby w mojej sytuacji, zareagował by tak samo. Główną bohaterką była 10-letnia dziewczynka, która tak naprawdę uratowała swoja mamę i siebie. Bo to ona dała nam znać - mówi Szczechowicz.
Kobieta trafiła do kołobrzeskiego szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
36-letni napastnik został zatrzymany. Na wniosek policji i prokuratury Sąd Rejonowy w Kołobrzegu zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na okres 3 miesięcy. Za popełnione przestępstwo zgodnie z kodeksem karnym mężczyźnie grozi od 8 lat więzienia do dożywocia.
Maciej Szczechowicz wraz z żoną przekraczał bramy osiedla, gdy zauważył córkę 38-latki z krwią na rękach.
- Pokazała nam ręce, które miała we krwi. Zakomunikowała, że partner jej mamy rzucił się z nożem na mamę. Nasza reakcja była natychmiastowa. Słyszałem krzyki kobiety, która wybiegła ze swojego balkonu, biegła przez osiedle i wołała o pomoc. Prosiła o to, żebym ją ochronił, więc to zrobiłem. Kazałem jej się schować za róg, gościu wybiegł i został obalony - mówi Szczechowicz.
Pan Maciej za bohatera się jednak nie uważa.
- Myślę, że każdy, kto byłby w mojej sytuacji, zareagował by tak samo. Główną bohaterką była 10-letnia dziewczynka, która tak naprawdę uratowała swoja mamę i siebie. Bo to ona dała nam znać - mówi Szczechowicz.
Kobieta trafiła do kołobrzeskiego szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
36-letni napastnik został zatrzymany. Na wniosek policji i prokuratury Sąd Rejonowy w Kołobrzegu zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na okres 3 miesięcy. Za popełnione przestępstwo zgodnie z kodeksem karnym mężczyźnie grozi od 8 lat więzienia do dożywocia.

Radio Szczecin
