Małgorzata Kalińska, znana projektantka biżuterii, ale też malarka, zaprezentowała swoje obrazy w "Sali u Kinala", czyli nietypowej sali koncertowej, która mieści się w starych zabudowaniach folwarcznych we wsi Czachów.
Wystawa towarzyszyła koncertowi, który odbył sie w niedzielę w Czachowie - mówiła Małgorzata Kalińska.
- Intencją tej wystawy jest taka spontaniczna reakcja na zderzenie, których dzisiaj nie ma dziś dużo. A takich zdarzeń w takich miejscach, wśród takich ludzi - tym bardziej nie ma. To jest wyjątkowe miejsce, ale nie boję się przekazywać moich prac poza galeriami tradycyjnymi - opowiadała artystka.
Artystka podkreśla, że choć zawodowo zajmuje się głównie biżuterią, to uwielbia pokazywać swoje prace malarskie.
- To jest dla moich obrazów bardzo ważne, żeby miały przestrzeń, nie lubią się dusić i być ściśnięte w małych wnętrzach. Pomyślałam, że warto je przewietrzyć, pokazać - dodała Kalińska.
Kalińska w malarskiej twórczości nawiązuje do "filozofii i metody przypadku", jej obrazy mają pejzażowy schemat, ale to tylko pretekst do plastycznej gry i eksperymentów.
- Intencją tej wystawy jest taka spontaniczna reakcja na zderzenie, których dzisiaj nie ma dziś dużo. A takich zdarzeń w takich miejscach, wśród takich ludzi - tym bardziej nie ma. To jest wyjątkowe miejsce, ale nie boję się przekazywać moich prac poza galeriami tradycyjnymi - opowiadała artystka.
Artystka podkreśla, że choć zawodowo zajmuje się głównie biżuterią, to uwielbia pokazywać swoje prace malarskie.
- To jest dla moich obrazów bardzo ważne, żeby miały przestrzeń, nie lubią się dusić i być ściśnięte w małych wnętrzach. Pomyślałam, że warto je przewietrzyć, pokazać - dodała Kalińska.
Kalińska w malarskiej twórczości nawiązuje do "filozofii i metody przypadku", jej obrazy mają pejzażowy schemat, ale to tylko pretekst do plastycznej gry i eksperymentów.
- To jest wyjątkowe miejsce, ale nie boję się przekazywać moich prac poza galeriami tradycyjnymi - opowiadała artystka.

Radio Szczecin