Epidemia opóźnia modernizację najnowocześniejszej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie. Dyrekcja placówki przy Placu Matki Teresy z Kalkuty uspokaja jednak, że nie ma powodów do obaw.
Biblioteka powstaje już łącznie trzeci rok. Pierwsze opóźnienia, w ubiegłym roku, wynikły z powodu nieprzewidzianej w projekcie, ale koniecznej wymiany stropów. Potem, powodem opóźnień była epidemia.
W maju dowiedzieliśmy się, że prace zakończą się w sierpniu. Ale nie. Teraz powodem kolejnych opóźnień jest wciąż epidemia. - Ale nie ma się czym martwić - zapewnia
Krzysztof Marcinowski, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej. - Może jest małe opóźnienie, ale nikt nie mówi, że biblioteka ma być odebrana w tym momencie. Wykonawca powołuje się na utrudnienia z Covid-19, prace są kończone. Prawdopodobnie w tym miesiącu, ale nie ma powodu do jakiegoś strasznego niepokoju. Wszystko jest mniej więcej w biegu.
Choć jego zastępca Wiktor Czuba, miesiąc temu mówił tak. - Chwilę dłużej te roboty budowlane potrwają, ale we wrześniu na pewno się skończą - zapewniał.
Kiedy będzie można wypożyczyć pierwsze książki? To zależy, kogo zapytamy.
- W lutym będziemy się starali otworzyć obiekt - to optymistyczna wersja zastępcy dyrektora.
Natomiast według dyrektora Marcinowskiego w kwietniu. - Z końcem pierwszego kwartału - zaznacza.
Remont i wyposażenie filii nr 7 kosztuje około 8 mln zł. Budynek ma powierzchnię tysiąca metrów kwadratowych. Księgozbiór będzie liczył prawie 50 tysięcy tytułów.
Modernizacja, która rozpoczęła się trzy lata temu, miała - wedle pierwszych doniesień dyrekcji - zakończyć się w sierpniu. Wtedy miał nastąpić odbiór techniczny.
To będzie najnowocześniejsza filia. W filii będzie pierwszy magazyn mobilny, czyli książki będą gromadzone w ruchomych regałach, co zwiększy ich liczebność. To właśnie w filii nr 7 będzie największa sala, jaką będzie dysponować MBP, będą również tam sale multimedialne, w tym z konsolami do gier. Będzie to również pierwsza biblioteka, z bramkami bezpieczeństwa, chroniącymi przed kradzieżą książek.
W maju dowiedzieliśmy się, że prace zakończą się w sierpniu. Ale nie. Teraz powodem kolejnych opóźnień jest wciąż epidemia. - Ale nie ma się czym martwić - zapewnia
Krzysztof Marcinowski, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej. - Może jest małe opóźnienie, ale nikt nie mówi, że biblioteka ma być odebrana w tym momencie. Wykonawca powołuje się na utrudnienia z Covid-19, prace są kończone. Prawdopodobnie w tym miesiącu, ale nie ma powodu do jakiegoś strasznego niepokoju. Wszystko jest mniej więcej w biegu.
Choć jego zastępca Wiktor Czuba, miesiąc temu mówił tak. - Chwilę dłużej te roboty budowlane potrwają, ale we wrześniu na pewno się skończą - zapewniał.
Kiedy będzie można wypożyczyć pierwsze książki? To zależy, kogo zapytamy.
- W lutym będziemy się starali otworzyć obiekt - to optymistyczna wersja zastępcy dyrektora.
Natomiast według dyrektora Marcinowskiego w kwietniu. - Z końcem pierwszego kwartału - zaznacza.
Remont i wyposażenie filii nr 7 kosztuje około 8 mln zł. Budynek ma powierzchnię tysiąca metrów kwadratowych. Księgozbiór będzie liczył prawie 50 tysięcy tytułów.
Modernizacja, która rozpoczęła się trzy lata temu, miała - wedle pierwszych doniesień dyrekcji - zakończyć się w sierpniu. Wtedy miał nastąpić odbiór techniczny.
To będzie najnowocześniejsza filia. W filii będzie pierwszy magazyn mobilny, czyli książki będą gromadzone w ruchomych regałach, co zwiększy ich liczebność. To właśnie w filii nr 7 będzie największa sala, jaką będzie dysponować MBP, będą również tam sale multimedialne, w tym z konsolami do gier. Będzie to również pierwsza biblioteka, z bramkami bezpieczeństwa, chroniącymi przed kradzieżą książek.

Radio Szczecin
