Kto ma pomysł na biznes, ale nie wie, jak się do tego zabrać może się zgłosić do startupowego przedszkola. Do końca tygodnia w Szczecinie trwa nabór do programu mentoringowego "Szczecin Up!".
Uczestnicy programu będą mogli spróbować swoich sił w biznesie, ale w kontrolowanych warunkach - mówi Jakub Gibowski z Technoparku Pomerania.
- Tak jak na siłowni wyciskamy sztangę, to tutaj też musimy wyciskać sztangę. To my musimy ten pomysł zrealizować, ale nad nami są te ręce, które tą sztangę złapią, że nam się krzywda nie wydarzy. Bo szczeciński program mentoringowy zakłada - mamy pomysł, zgłaszamy się do niego i dostajemy, jeżeli się zakwalifikujemy, dostajemy opiekę mentora. Mentor to jest człowiek, który zadaje właściwe pytania, który pomaga przejść przez proces zakładania tej firmy - tłumaczy Gibowski.
Uczestnicy będą mieli za zadanie przekonać potencjalnych inwestorów do swojego pomysłu na biznes.
- W ciągu maksymalnie pięciu minut musimy opowiedzieć potencjalnym inwestorom o naszym pomyśle na biznes. Nie tylko musimy wiedzieć co chcemy, ale musimy powiedzieć "panie inwestorze, potrzebuję na to milion złotych, a za dwa lata oddaję na przykład trzy miliony", żeby to miało też te znamiona takiego biznesu prawdziwego - dodaje Gibowski.
Najlepsi dostaną nagrody finansowe lub pomoc w stworzeniu profesjonalnej strony internetowej czy darmowe miejsce na serwerze.
Według danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii w Polsce działa kilka tysięcy innowacyjnych startupów.
- Tak jak na siłowni wyciskamy sztangę, to tutaj też musimy wyciskać sztangę. To my musimy ten pomysł zrealizować, ale nad nami są te ręce, które tą sztangę złapią, że nam się krzywda nie wydarzy. Bo szczeciński program mentoringowy zakłada - mamy pomysł, zgłaszamy się do niego i dostajemy, jeżeli się zakwalifikujemy, dostajemy opiekę mentora. Mentor to jest człowiek, który zadaje właściwe pytania, który pomaga przejść przez proces zakładania tej firmy - tłumaczy Gibowski.
Uczestnicy będą mieli za zadanie przekonać potencjalnych inwestorów do swojego pomysłu na biznes.
- W ciągu maksymalnie pięciu minut musimy opowiedzieć potencjalnym inwestorom o naszym pomyśle na biznes. Nie tylko musimy wiedzieć co chcemy, ale musimy powiedzieć "panie inwestorze, potrzebuję na to milion złotych, a za dwa lata oddaję na przykład trzy miliony", żeby to miało też te znamiona takiego biznesu prawdziwego - dodaje Gibowski.
Najlepsi dostaną nagrody finansowe lub pomoc w stworzeniu profesjonalnej strony internetowej czy darmowe miejsce na serwerze.
Według danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii w Polsce działa kilka tysięcy innowacyjnych startupów.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin