W Ostrówkach na Ukrainie kończą się prace ekshumacyjne Polaków – ofiar Rzezi Wołyńskiej. W ciągu miesiąca archeolodzy wydobyli z ziemi szczątki 55 osób.
Proces przygotowania szczątków do pogrzebu jest długi. Najpierw prowadzono prace poszukiwawcze, po zlokalizowaniu dołów śmierci ekshumowano ofiary zbrodni wołyńskiej. - Każdą znalezioną kość trzeba było czyścić, tłumaczy Polskiemu Radiu ksiądz Tomasz Trzaska z Instytutu Pamięci Narodowej. - Po wyjęciu z ziemi kości muszą być oczyszczone z piasku, z gliny i to jest proces długotrwały. Jeden szkielet można czyścić nawet 5-6 godzin. Po prostu chodzi o to, żeby te kości wyczyścić maksymalnie do badań, ale też z szacunku, żeby te osoby leżały w trumnach, nie w piachu.
Następnie szczątki zostały opisane, pobrano z nich materiał genetyczny i złożono w trumnach, gdzie będą czekały na ceremonię pogrzebową, która odbędzie się 30 sierpnia.
W miejscach, z których wydobyto zwłoki, usypano symboliczne mogiły i ustawiono krzyże.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin