Chojna rozważa powrót straży miejskiej. Ta istniała w mieście przez dziesięć lat, ale od stycznia 2016 została zlikwidowana.
Temat powrotu straży został poruszony m.in. na ostatniej sesji rady miejskiej w Chojnie.
Barbara Rawecka, burmistrz Chojny uważa, że to dobry pomysł. - Po dłuższym czasie okazało się, że wszyscy zaczęli zauważać brak straży w takim momencie, kiedy należy dokonać pewnych czynności, gdzie policja nie jest nam w stanie pomóc, a urzędnik nie może wejść, bo nie ma uprawnień - tłumaczy Rawecka.
A sami mieszkańcy? Tu zdania są podzielone. - Ja nigdy nie miałem do czynienia, ale może by i się przydała. W tej chwili jest bezpiecznie, policja czuwa. Nie wiem czy prędzej coś robili i nie wiem, co teraz robią - to opinie mieszkańców.
Jak podkreślali, podczas sesji, radni i przewodniczący rady Radosław Karwan, miejscowa policja zwykle nie ma czasu, chociażby na kontrole związane z paleniem w piecach niedozwolonymi materiałami czy wyszukiwanie dzikich wysypisk. Przed likwidacją w Chojnie pracowało trzech funkcjonariuszy.
Barbara Rawecka, burmistrz Chojny uważa, że to dobry pomysł. - Po dłuższym czasie okazało się, że wszyscy zaczęli zauważać brak straży w takim momencie, kiedy należy dokonać pewnych czynności, gdzie policja nie jest nam w stanie pomóc, a urzędnik nie może wejść, bo nie ma uprawnień - tłumaczy Rawecka.
A sami mieszkańcy? Tu zdania są podzielone. - Ja nigdy nie miałem do czynienia, ale może by i się przydała. W tej chwili jest bezpiecznie, policja czuwa. Nie wiem czy prędzej coś robili i nie wiem, co teraz robią - to opinie mieszkańców.
Jak podkreślali, podczas sesji, radni i przewodniczący rady Radosław Karwan, miejscowa policja zwykle nie ma czasu, chociażby na kontrole związane z paleniem w piecach niedozwolonymi materiałami czy wyszukiwanie dzikich wysypisk. Przed likwidacją w Chojnie pracowało trzech funkcjonariuszy.

Radio Szczecin