Nawet niemieckie media przyznają, że serial "Nasze matki, nasi ojcowie" fałszuje historię - mówi korespondent Telewizji Polskiej w Niemczech Cezary Gmyz, w programie "Radio Szczecin na Wieczór".
Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał niemieckiej telewizji ZDF przeprosić Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej za pokazanie polskich partyzantów jako antysemitów.
- Między innymi "Der Spiegel" zajął się tym tematem, pióra Jana Puhl, który przyznał, że ten serial jest obrazem, który fałszuje rzeczywistość historyczną i tak naprawdę osoby, które występowały przeciwko temu serialowi oraz Światowy Związek Armii Krajowej de facto mają rację, chociaż Jan Puhl pisał też, że spory historyczne nie powinny być rozstrzygane na sali sądowej - podkreśla Gmyz.
Obraz "Nasze matki, nasi ojcowie" pokazuje Polaków w bardzo złym świetle, natomiast Niemcy w serialu to "fajni chłopcy" - mówi mecenas Jerzy Pasieka, który wygrał sprawę z niemiecką telewizją ZDF.
- Żeby to było tylko tak, że ci Polacy, ci żołnierze są faktycznie, brudni paskudni, brzydcy. Gdyby to tylko tak było pokazane, to jeszcze nie byłoby całkiem źle. Źle jest dlatego, że sekwencja polska w tym filmie, cała ta sekwencja przedstawia Polaków tylko w tym charakterze - po pierwsze - niesympatycznie, a po drugie - w sposób bardzo antysemicki - komentuje Pasieka.
Niemiecka Telewizja ZDF ma przeprosić Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej na kilku kanałach telewizji niemieckiej oraz w telewizji polskiej. Niemcy zapowiedzieli, że szukają formuły prawnej, aby nie przepraszać.
- Między innymi "Der Spiegel" zajął się tym tematem, pióra Jana Puhl, który przyznał, że ten serial jest obrazem, który fałszuje rzeczywistość historyczną i tak naprawdę osoby, które występowały przeciwko temu serialowi oraz Światowy Związek Armii Krajowej de facto mają rację, chociaż Jan Puhl pisał też, że spory historyczne nie powinny być rozstrzygane na sali sądowej - podkreśla Gmyz.
Obraz "Nasze matki, nasi ojcowie" pokazuje Polaków w bardzo złym świetle, natomiast Niemcy w serialu to "fajni chłopcy" - mówi mecenas Jerzy Pasieka, który wygrał sprawę z niemiecką telewizją ZDF.
- Żeby to było tylko tak, że ci Polacy, ci żołnierze są faktycznie, brudni paskudni, brzydcy. Gdyby to tylko tak było pokazane, to jeszcze nie byłoby całkiem źle. Źle jest dlatego, że sekwencja polska w tym filmie, cała ta sekwencja przedstawia Polaków tylko w tym charakterze - po pierwsze - niesympatycznie, a po drugie - w sposób bardzo antysemicki - komentuje Pasieka.
Niemiecka Telewizja ZDF ma przeprosić Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej na kilku kanałach telewizji niemieckiej oraz w telewizji polskiej. Niemcy zapowiedzieli, że szukają formuły prawnej, aby nie przepraszać.
- Ten serial jest obrazem, który fałszuje rzeczywistość historyczną i tak naprawdę osoby, które występowały przeciwko temu serialowi oraz Światowy Związek Armii Krajowej de facto mają rację, chociaż Jan Puhl pisał też, że spory historyczne nie powinny być rozstrzygane na sali sądowej - podkreśla Gmyz.

Radio Szczecin