Poszukiwania duńskiego rybaka, którego opuszczony kuter znaleziono w czwartek na mieliźnie w okolicach Ustronia Morskiego, zostały przerwane.
Wszystkie jednostki poszukiwawcze powróciły już do portu. Nie wiadomo czy akcja zostanie wznowiona rano po stronie polskiej.
Jak mówi dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Sebastian Kluska, pomimo wcześniejszych informacji dotyczących tego, że rybak mógł pojawić się w kołobrzeskim porcie, zachodzi duże prawdopodobieństwo, że wpadł on do wody już w okolicach Bornholmu.
- Rybak prawdopodobnie zaginął po stronie duńskiej, w miejscu, gdzie prowadził połowy i rozstawiał siatki. Potrzebujemy trochę czasu, żeby uściślić przynajmniej rejon poszukiwania - mówi Kluska.
Duński kuter został zauważony w czwartek przed godziną 10.00, na mieliźnie około 50 metrów od plaży w pobliżu Ustronia Morskiego i Sianożęt. Jednostka została już odholowana do kołobrzeskiego portu. W piątek ma zostać przejęta przez stronę duńską.
Jak mówi dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Sebastian Kluska, pomimo wcześniejszych informacji dotyczących tego, że rybak mógł pojawić się w kołobrzeskim porcie, zachodzi duże prawdopodobieństwo, że wpadł on do wody już w okolicach Bornholmu.
- Rybak prawdopodobnie zaginął po stronie duńskiej, w miejscu, gdzie prowadził połowy i rozstawiał siatki. Potrzebujemy trochę czasu, żeby uściślić przynajmniej rejon poszukiwania - mówi Kluska.
Duński kuter został zauważony w czwartek przed godziną 10.00, na mieliźnie około 50 metrów od plaży w pobliżu Ustronia Morskiego i Sianożęt. Jednostka została już odholowana do kołobrzeskiego portu. W piątek ma zostać przejęta przez stronę duńską.

Radio Szczecin