Przejedzie 1000 kilometrów rowerem bez snu - to dla córki kolegi chorej na nowotwór.
Swoją podróż Sebastian Nowacki rozpocznie w Radomiu, by przejechać przez Hel i zakończyć ją w Szczecinie. Jak wspomniał przed startem - zdecydowanie nie wyspał się na zapas, ale jest dobrej myśli.
Podróż planowo powinna zakończyć się w czwartek. Rowerzyście udało się pozyskać sponsora, który za każdy przejechany kilometr zapłaci 10 złotych.
Link do internetowej zbiórki.
- Przez cały czas było coś do załatwiania, do technicznego dopięcia, ale powiedzmy, że tak: jestem wyspany i jestem gotowy. Robię to dla Oli, która ma 19 lat; został u niej zdiagnozowany nowotwór w klatce piersiowej, leczenie jest bardzo drogie i postanowiłem włączyć się w to osobiście - powiedział.
Podróż planowo powinna zakończyć się w czwartek. Rowerzyście udało się pozyskać sponsora, który za każdy przejechany kilometr zapłaci 10 złotych.
Link do internetowej zbiórki.
- Przez cały czas było coś do załatwiania, do technicznego dopięcia, ale powiedzmy, że tak: jestem wyspany i jestem gotowy. Robię to dla Oli, która ma 19 lat; został u niej zdiagnozowany nowotwór w klatce piersiowej, leczenie jest bardzo drogie i postanowiłem włączyć się w to osobiście - powiedział.

Radio Szczecin