Dwulatek w otwartym oknie na trzecim piętrze bloku - to druga taka sytuacja w Wałczu.
Dokładnie w tym samym mieszkaniu w październiku stał ten sam chłopiec. Wtedy policjanci zastali w domu trzeźwą matkę. Inaczej było dzisiaj - mówi Beata Budzyń z policji w Wałczu.
- Dziecko zauważył przechodzień. Mężczyzna od razu zatelefonował na numer alarmowy 112 i udał się do tego mieszkania. Kiedy policjanci przybyli na miejsce, ojciec w rozmowie tłumaczył, że po prostu zasnął. Mężczyznę poddano badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu i wynik wskazywał 1,5 promila - mówi Budzyń.
Mężczyzna usłyszał zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Dobrowolnie poddał się karze i za kratami spędzi 3 miesiące oraz poniesie koszty sądowe.
Sąd rodzinny zdecydował o odebraniu dzieci. Matka w momencie zdarzenia była nieobecna.
- Dziecko zauważył przechodzień. Mężczyzna od razu zatelefonował na numer alarmowy 112 i udał się do tego mieszkania. Kiedy policjanci przybyli na miejsce, ojciec w rozmowie tłumaczył, że po prostu zasnął. Mężczyznę poddano badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu i wynik wskazywał 1,5 promila - mówi Budzyń.
Mężczyzna usłyszał zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Dobrowolnie poddał się karze i za kratami spędzi 3 miesiące oraz poniesie koszty sądowe.
Sąd rodzinny zdecydował o odebraniu dzieci. Matka w momencie zdarzenia była nieobecna.

Radio Szczecin