Chociaż Kołobrzeg wciąż odczuwa kryzys związany z pandemią, to miejscowe władze zapewniają, że nie zabraknie pieniędzy na inwestycje.
Dochody Kołobrzegu planowane są na 290 milionów złotych, a wydatki na 315 mln zł. Prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska mówi, że miasto będzie dysponowało mniejszą kwotą z tytułu podatków PIT i CIT oraz choćby z opłaty uzdrowiskowej. Pomimo tego, znaczną kwotę w budżecie mają stanowić inwestycje.
- Wydatki majątkowe to duża pozycja, bo 58 milionów złotych przeznaczamy na inwestycje. Z czego ponad 30% to są inwestycje na nasze drogi - mówi Mieczkowska.
Przebudowy mają doczekać się ulice Kasprowcza i Zdrojowa w dzielnicy Uzdrowiskowej czy Armii Krajowej w centrum Kołobrzegu.
Planowany deficyt budżetowy wynosi 25 milionów złotych, jednak jak zapewniają urzędnicy, będzie on mniejszy choćby z tytułu dofinansowań, których nie można jeszcze ująć w projekcie budżetu, jak choćby 16 milionów złotych z programu Polski Ład.
- Wydatki majątkowe to duża pozycja, bo 58 milionów złotych przeznaczamy na inwestycje. Z czego ponad 30% to są inwestycje na nasze drogi - mówi Mieczkowska.
Przebudowy mają doczekać się ulice Kasprowcza i Zdrojowa w dzielnicy Uzdrowiskowej czy Armii Krajowej w centrum Kołobrzegu.
Planowany deficyt budżetowy wynosi 25 milionów złotych, jednak jak zapewniają urzędnicy, będzie on mniejszy choćby z tytułu dofinansowań, których nie można jeszcze ująć w projekcie budżetu, jak choćby 16 milionów złotych z programu Polski Ład.

Radio Szczecin