Powiatowy rzecznik konsumentów w Kamieniu Pomorskim poszedł na wojnę z garnkowymi naciągaczami.
Lech Ferdynus miał dość tego, że co chwilę zgłasza się kolejna osoba oszukana na pokazach garnków. Rzecznik postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. - Pomyślałem sobie, że jeśli ja pojawię się na takim pokazie, to nie dojdzie do nabrania tych ludzi na zakup tak drogich towarów - tłumaczył.
Podczas pokazu rzecznik konsumenta uświadamiał uczestników, że sprzedający posiadają perfekcyjnie opanowaną sztukę manipulacji i próbują sprzedać towary po zawyżonych cenach. Np. garnek za 200 złotych na prezentacji był oferowany za 4 tysiące. Wtedy stał się tam niemile widzianym gościem.
- Powiedziałem, że przecież zgodziliście się państwo, a po drugie jestem tu po to, żeby pomóc konsumentom i taka jest moja rola i nie wyjdę. W tym momencie było już duże zamieszanie. Osoby, które tam były nie bardzo wiedziały jak się zachować - relacjonuje Ferdynus.
Na pokazie firmy z Poznania była również pani Magda, która uważa postawę Lecha Ferdynusa za wzorową. - Zachowanie rzecznika oceniam bardzo dobrze i uważam, że uchronił wielu ludzi przed utratą pieniędzy. Chociaż niektórzy nie wiedzą, że jest rzecznik. Także zwracać się do rzecznika - apeluje pani Magda.
Podczas pokazów sprzedawane są produkty dostępne w internecie i w sklepach w dużo niższych cenach, niż oferowane na prezentacji. O podobnych sprawach informował również szczeciński rzecznik konsumentów.
Podczas pokazu rzecznik konsumenta uświadamiał uczestników, że sprzedający posiadają perfekcyjnie opanowaną sztukę manipulacji i próbują sprzedać towary po zawyżonych cenach. Np. garnek za 200 złotych na prezentacji był oferowany za 4 tysiące. Wtedy stał się tam niemile widzianym gościem.
- Powiedziałem, że przecież zgodziliście się państwo, a po drugie jestem tu po to, żeby pomóc konsumentom i taka jest moja rola i nie wyjdę. W tym momencie było już duże zamieszanie. Osoby, które tam były nie bardzo wiedziały jak się zachować - relacjonuje Ferdynus.
Na pokazie firmy z Poznania była również pani Magda, która uważa postawę Lecha Ferdynusa za wzorową. - Zachowanie rzecznika oceniam bardzo dobrze i uważam, że uchronił wielu ludzi przed utratą pieniędzy. Chociaż niektórzy nie wiedzą, że jest rzecznik. Także zwracać się do rzecznika - apeluje pani Magda.
Podczas pokazów sprzedawane są produkty dostępne w internecie i w sklepach w dużo niższych cenach, niż oferowane na prezentacji. O podobnych sprawach informował również szczeciński rzecznik konsumentów.
Lech Ferdynus miał dość tego, że co chwilę zgłasza się kolejna osoba oszukana na pokazach garnków. Rzecznik postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.
Podczas pokazu rzecznik konsumenta uświadamiał uczestników, że sprzedający posiadają perfekcyjnie opanowaną sztukę manipulacji i próbują sprzedać towary po zawyżonych cenach.

Radio Szczecin