W Świnoujściu największe zniszczenia wiatr dokonał na cmentarzu komunalnym. Samorząd apeluje, by wciąż unikać chodzenia po terenach zalesionych.
Od sobotniego popołudnia do niedzielnego wieczoru wiatr na wyspach osiągał prędkość ponad 70 km/h, a w porywach do 108 km. Połamane gałęzie, powalone konary, a nawet wyrwane wiaty przystankowe są teraz sprzątane przez miejskie służby - mówi Jarosław Jaz, rzecznik prezydenta Świnoujścia.
- Drzewo spadło na ogrodzenie cmentarza przy ul. Karsiborskiej. Uprzątnięte zostaną również dwie wiaty przystankowe, które zostały po prostu porwane przez wiatr - mówi Jaz.
Silny wiatr i wysoki stan wody dały w kość także pracownikom Żeglugi Świnoujskiej - potwierdza dyrektor Paweł Synkaruk.
- Z wielkim wyczuciem kapitanowie prowadzili promy. Wiatr był bardzo silny, trzeba było bardzo uważać - mówi Synkaruk.
W całym mieście trwa wielkie sprzątanie, zwłaszcza terenów zalesionych. Miasto apeluje, by na razie unikać wchodzenia do lasów i parków.
- Drzewo spadło na ogrodzenie cmentarza przy ul. Karsiborskiej. Uprzątnięte zostaną również dwie wiaty przystankowe, które zostały po prostu porwane przez wiatr - mówi Jaz.
Silny wiatr i wysoki stan wody dały w kość także pracownikom Żeglugi Świnoujskiej - potwierdza dyrektor Paweł Synkaruk.
- Z wielkim wyczuciem kapitanowie prowadzili promy. Wiatr był bardzo silny, trzeba było bardzo uważać - mówi Synkaruk.
W całym mieście trwa wielkie sprzątanie, zwłaszcza terenów zalesionych. Miasto apeluje, by na razie unikać wchodzenia do lasów i parków.

Radio Szczecin