Marihuana jest jak pistolet w rosyjskiej ruletce - powiedział w "Radiu Szczecin na Wieczór" dr Jerzy Pobocha - psychiatra, biegły sądowy i członek Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej.
Temat poruszamy po tym, jak znany raper "Mata" – został przyłapany przez policję na posiadaniu niespełna 1,5 grama marihuany.
Jest pewna liczba osób, która genetycznie jest predysponowana do wystąpienia psychoz po marihuanie, te trwają czasem wiele lat a nawet do końca życia pacjentów - dodał lekarz. - Ja od wielu lat usiłuję przekonać w Polsce zakład, który wykonuje badania genetyczne, żeby w Polsce można było oznaczać te geny, które już wiadomo, że predysponują do tych psychoz. W tej chwili mamy taką sytuację, jak w rosyjskiej ruletce. Bawimy się pistoletem, którym jest marihuana i nie wiadomo, na kogo ona strzeli.
Lekarz jest przeciwny liberalizacji prawa związanego z marihuaną. To środek uzależniający chociaż wolniej, słabiej i nie tak często jak groźniejsze narkotyki, typu amfetamina, to jednak jest wciąż niebezpieczny - choćby dla naszego systemu ubezpieczeń czy lecznictwa psychiatrycznego.
- Jeśli będziemy szli w tym kierunku, to tych łóżek psychiatrycznych, leków będzie potrzeba coraz więcej. Tylko kto będzie na to pracował? Czy to jest naszym celem, żebyśmy jako społeczeństwo byli coraz bardziej ułomni? Chyba nie - stwierdził dr Pobocha.
21-letni raper przyznał się do winy i został zwolniony do domu.
Jest pewna liczba osób, która genetycznie jest predysponowana do wystąpienia psychoz po marihuanie, te trwają czasem wiele lat a nawet do końca życia pacjentów - dodał lekarz. - Ja od wielu lat usiłuję przekonać w Polsce zakład, który wykonuje badania genetyczne, żeby w Polsce można było oznaczać te geny, które już wiadomo, że predysponują do tych psychoz. W tej chwili mamy taką sytuację, jak w rosyjskiej ruletce. Bawimy się pistoletem, którym jest marihuana i nie wiadomo, na kogo ona strzeli.
Lekarz jest przeciwny liberalizacji prawa związanego z marihuaną. To środek uzależniający chociaż wolniej, słabiej i nie tak często jak groźniejsze narkotyki, typu amfetamina, to jednak jest wciąż niebezpieczny - choćby dla naszego systemu ubezpieczeń czy lecznictwa psychiatrycznego.
- Jeśli będziemy szli w tym kierunku, to tych łóżek psychiatrycznych, leków będzie potrzeba coraz więcej. Tylko kto będzie na to pracował? Czy to jest naszym celem, żebyśmy jako społeczeństwo byli coraz bardziej ułomni? Chyba nie - stwierdził dr Pobocha.
21-letni raper przyznał się do winy i został zwolniony do domu.

Radio Szczecin
