Wnukowie chcą pomóc babci po tym, jak spłonął jej dom - jak na ironię - właśnie w Dniu Babci.
Anna Besztelechman straciła dorobek całego życia, jej wnukowie zorganizowali więc zbiórkę w internecie na odbudowę domu.
- Nie udało się niczego uratować, byłem u babci około godziny 15. Przyjechałem z prezentem, złożyłem życzenia, wypiłem kawę, posiedziałem i pojechałem do rodziców. Dostałem telefon, że się pali. Babcia siedziała na zewnątrz i płakała - mówi wnuk.
- Nikomu krzywdy nie zrobiłam, żadnych wrogów nie mam. Ja nie mogłam na to patrzeć - dodaje poszkodowana.
- Zebraliśmy się i stwierdziliśmy, że to tak nie może być. Nie jesteśmy w stanie sami włożyć pieniędzy, żeby odbudować to mieszkanie. Nie mogliśmy też zostawić babci bez mieszkania. Chcielibyśmy jak najszybciej uzbierać pieniądze, żeby jak najszybciej ruszyć - mówi wnuk.
- Chciałabym to odnowić, wnuki się starają - mówi pani Ania.
Pożar w Dębnie wybuchł 21 stycznia po południu. Policja wszczęła dochodzenie w tej sprawie. Śledczy czekają na opinię biegłego z zakresu pożarnictwa.
Do tej pory udało się uzbierać 11 z 50 tysięcy złotych potrzebnych na remont domu.

Radio Szczecin