Lekarz był pijany na dyżurze, ale nie ma powodu by go zwolnić - tak prezes szpitala w Goleniowie komentuje sytuację swojego pracownika.
Przypomnijmy, 14 lutego chirurg pod wpływem alkoholu dyżurował w izbie przyjęć. Późnym wieczorem policję o sprawie poinformowała rodzina pacjenta, która wyczuła od lekarza specyficzny zapach. Zwrócili także uwagę na dziwne zachowanie medyka.
Na miejscu interweniowali policjanci - mówi Anna Dygas z policji w Goleniowie.
- Policjanci po przybyciu na miejsce potwierdzili fakt, że lekarz był w stanie nietrzeźwości. Na chwilę obecną w Komendzie Powiatowej Policji w Goleniowie prowadzone jest postępowanie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Goleniowie - mówi Dygas.
Na miejscu interweniowali policjanci - mówi Anna Dygas z policji w Goleniowie.
- Policjanci po przybyciu na miejsce potwierdzili fakt, że lekarz był w stanie nietrzeźwości. Na chwilę obecną w Komendzie Powiatowej Policji w Goleniowie prowadzone jest postępowanie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Goleniowie - mówi Dygas.
Prezes szpitala przesłała do nas oświadczenie w tej sprawie. Katarzyna Kęcka pisze:
„Lekarz nie udzielał świadczeń zdrowotnych pod wpływem alkoholu (oświadczenie współpracowników). (...) Trwa postępowanie wyjaśniające, a dotychczasowy przebieg pracy lekarza był bez zarzutu, brak jest podstaw do podjęcia radykalnej decyzji o zakończeniu współpracy lub odsunięciu lekarza od udzielania świadczeń".
Pani prezes nie chciała rozmawiać z nasza redakcją.
Tymczasem prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie pijanego lekarza. - Śledczy sprawdzą czy nie naraził pacjentów na utratę zdrowia i życia - mówi Alicja Macugowska-Kyszka z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. - Postępowanie dotyczy narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę, nad którą ciąży obowiązek sprawowania opieki. Należy dokonać oceny czy spożycie alkoholu stwarzało niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia konkretnych osób.
Za ten czyn grozi do pięciu lat więzienia. W sprawie zabezpieczono dokumentację, przesłuchani będą też świadkowie.
Za ten czyn grozi do pięciu lat więzienia. W sprawie zabezpieczono dokumentację, przesłuchani będą też świadkowie.

Radio Szczecin
