Jesteśmy za budową obwodnicy Pyrzyc, ale daleko od naszych domów - tak grupa ponad 300 mieszkańców apeluje do burmistrz miasta o zmianę planu budowy drogi.
Jak twierdzą, obecnie zaplanowane obejście miasta przebiega nawet 20 metrów od ich domów. - Obawiamy się codziennego huku, hałasu i wibracji jak przy autostradzie - mówi Łukasz Antosik, mieszkaniec Pyrzyc.
- Będzie hałas, spaliny będą leciały prosto do naszych domów. - Nie jesteśmy przeciw. Chcemy po prostu tyle, żeby pani burmistrz odsunęła tę drogę jak najdalej od naszych domów. Nikt z nas kupując działkę czy już mieszkając nie godził się, by mieszkać przy kolejnej drodze, jaką jest obwodnica - podkreślali mieszkańcy.
- Obwodnica ma być jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców, będzie to droga wojewódzka, za której projekt odpowiada Zarząd Dróg Wojewódzkich - odpowiada Marzena Podzińska, burmistrz Pyrzyc.
- Obwodnica nie jest inwestycją gminy Pyrzyce, a jest dla niej koniecznością. Po konsultacjach społecznych została ona na tyle, na ile jest to możliwe, przesunięta dalej od zabudowy istniejącej i planowanej. Nie ma innej możliwości - w związku z uwarunkowaniami środowiskowymi które są, by móc ją jeszcze przesunąć - odpowiedziała burmistrz Podzińska.
Mieszkańcy podczas ostatniej sesji rady gminy Pyrzyce wyrazili swoje niezadowolenie obecnym przebiegiem obwodnicy trzymając transparenty z hasłami: "Nie dla obwodnicy Pyrzyc" i zabierając głos w tej sprawie.
- Będzie hałas, spaliny będą leciały prosto do naszych domów. - Nie jesteśmy przeciw. Chcemy po prostu tyle, żeby pani burmistrz odsunęła tę drogę jak najdalej od naszych domów. Nikt z nas kupując działkę czy już mieszkając nie godził się, by mieszkać przy kolejnej drodze, jaką jest obwodnica - podkreślali mieszkańcy.
- Obwodnica ma być jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców, będzie to droga wojewódzka, za której projekt odpowiada Zarząd Dróg Wojewódzkich - odpowiada Marzena Podzińska, burmistrz Pyrzyc.
- Obwodnica nie jest inwestycją gminy Pyrzyce, a jest dla niej koniecznością. Po konsultacjach społecznych została ona na tyle, na ile jest to możliwe, przesunięta dalej od zabudowy istniejącej i planowanej. Nie ma innej możliwości - w związku z uwarunkowaniami środowiskowymi które są, by móc ją jeszcze przesunąć - odpowiedziała burmistrz Podzińska.
Mieszkańcy podczas ostatniej sesji rady gminy Pyrzyce wyrazili swoje niezadowolenie obecnym przebiegiem obwodnicy trzymając transparenty z hasłami: "Nie dla obwodnicy Pyrzyc" i zabierając głos w tej sprawie.
- Będzie hałas, spaliny będą leciały prosto do naszych domów. - Nie jesteśmy przeciw. Chcemy po prostu tyle, żeby pani burmistrz odsunęła tę drogę jak najdalej od naszych domów. Nikt z nas kupując działkę czy już mieszkając nie godził się, by mieszkać przy kolejnej drodze, jaką jest obwodnica - podkreślali mieszkańcy.
- Obwodnica nie jest inwestycją gminy Pyrzyce, a jest dla niej koniecznością. Po konsultacjach społecznych została ona na tyle, na ile jest to możliwe, przesunięta dalej od zabudowy istniejącej i planowanej. Nie ma innej możliwości - w związku z uwarunkowaniami środowiskowymi które są, by móc ją jeszcze przesunąć - odpowiedziała burmistrz Podzińska.

Radio Szczecin