Studenci szczecińskiej Akademii Sztuki podczas przerw między zajęciami przychodzą do wydziałowej kawiarni na wspólne splatanie.
Do utworzenia siatki maskującej wykorzystano materiały przynoszone przez studentów. Pojawiło się też kilku darczyńców, w tym m.in. szczeciński Festiwal Tkaniny. Studentom w pracy pomaga Natalia Janus-Malewska, pracownik Akademii.
- To jest akcja, która dzieje się w różnych uczelniach. Postanowiłam, że też się do niej włączymy. Rozmawiamy, tniemy, pojawia się nawet trochę furii, kiedy tę tkaninę trzeba rozedrzeć. Trochę nas to uspokaja, są żarty czy - jak w wypadku studentek z Ukrainy - śpiewy podczas tkania, czyli tradycyjne, wspólne działanie - opowiada Aurelia Mandziuk, dziekan Wydziału Wzornictwa Akademii Sztuki w Szczecinie.
Uczelnia, tworząc siatki maskujące, włączyła się w akcję stworzoną i koordynowaną przez lwowską Akademię Sztuki.
- Tworzenie siatki maskującej polega na przeplataniu materiałów, kolory nie powinny być krzykliwe, zawiązujemy supełki co dwa przełożenia przez siatkę. Jest to zadanie, które jest dość wyciszające, wymaga pewnego skupienia - przyznaje Oskar Rykowski, student I roku fotografii.
Placówka nadal przyjmuje materiały do produkcji. Muszą to być tkaniny matowe i w naturalnych, ciemnych barwach. Dobrze sprawdzą się zielenie, brązy i szarości. Dary można przynosić do Mediateki Akademii przy placu Orła Białego od poniedziałku do piątku w godz. 9-18.
- To jest akcja, która dzieje się w różnych uczelniach. Postanowiłam, że też się do niej włączymy. Rozmawiamy, tniemy, pojawia się nawet trochę furii, kiedy tę tkaninę trzeba rozedrzeć. Trochę nas to uspokaja, są żarty czy - jak w wypadku studentek z Ukrainy - śpiewy podczas tkania, czyli tradycyjne, wspólne działanie - opowiada Aurelia Mandziuk, dziekan Wydziału Wzornictwa Akademii Sztuki w Szczecinie.
Uczelnia, tworząc siatki maskujące, włączyła się w akcję stworzoną i koordynowaną przez lwowską Akademię Sztuki.
- Tworzenie siatki maskującej polega na przeplataniu materiałów, kolory nie powinny być krzykliwe, zawiązujemy supełki co dwa przełożenia przez siatkę. Jest to zadanie, które jest dość wyciszające, wymaga pewnego skupienia - przyznaje Oskar Rykowski, student I roku fotografii.
Placówka nadal przyjmuje materiały do produkcji. Muszą to być tkaniny matowe i w naturalnych, ciemnych barwach. Dobrze sprawdzą się zielenie, brązy i szarości. Dary można przynosić do Mediateki Akademii przy placu Orła Białego od poniedziałku do piątku w godz. 9-18.
- To jest akcja, która dzieje się w różnych uczelniach. Postanowiłam, że też się do niej włączymy. Rozmawiamy, tniemy, pojawia się nawet trochę furii, kiedy tę tkaninę trzeba rozedrzeć. Trochę nas to uspokaja, są żarty czy - jak w wypadku studentek z Ukrainy - śpiewy podczas tkania, czyli tradycyjne, wspólne działanie - opowiada Aurelia Mandziuk, dziekan Wydziału Wzornictwa Akademii Sztuki w Szczecinie.

Radio Szczecin