Z okazji Dnia Pracownika Przemysłu Włókienniczego, Odzieżowego i Skórzanego odbyło się spotkanie byłych pracowników Zakładów Odzieżowych Dana.
w Szczecinie szyto najmodniejsze ubrania za czasów PRL. Panie będące już na emeryturze mogły sobie przypomnieć szycie odzieży - jak za dawnych lat.
- Od 1946 roku były tu szyte przepiękne sukienki i garnitury. Ubierały się tutaj prezenterki telewizji, aktorki, również żony dygnitarzy wybierały sobie modele, które były dopasowywane przez komórkę wzorcującą bezpośrednio do tych osób - wspomina Ewa Kaszuba, pasjonatka Zakładów Odzieżowych "Dana".
- Nie wiem, czy bym wytrzymała tempo, jakie wtedy było. - Kiedyś się szyło na pedały, a nie na prąd, bez obcinania nici, potem były już maszyny, które same obcinały nici. Technika poszła do przodu - przyznała jedna z byłych pracownic.
W Danie ubierały się największe gwiazdy estrady i szklanego ekranu, m.in. Irena Santor czy Irena Dziedzic, a na pokazach szczecińskiej odzieży bywała żona Edwarda Gierka.
Dana (siedziba przy al. Wyzwolenia) została zlikwidowana w 2006 roku.
- Od 1946 roku były tu szyte przepiękne sukienki i garnitury. Ubierały się tutaj prezenterki telewizji, aktorki, również żony dygnitarzy wybierały sobie modele, które były dopasowywane przez komórkę wzorcującą bezpośrednio do tych osób - wspomina Ewa Kaszuba, pasjonatka Zakładów Odzieżowych "Dana".
- Nie wiem, czy bym wytrzymała tempo, jakie wtedy było. - Kiedyś się szyło na pedały, a nie na prąd, bez obcinania nici, potem były już maszyny, które same obcinały nici. Technika poszła do przodu - przyznała jedna z byłych pracownic.
W Danie ubierały się największe gwiazdy estrady i szklanego ekranu, m.in. Irena Santor czy Irena Dziedzic, a na pokazach szczecińskiej odzieży bywała żona Edwarda Gierka.
Dana (siedziba przy al. Wyzwolenia) została zlikwidowana w 2006 roku.

Radio Szczecin