Życzyli sobie spokoju, pokoju, a przede wszystkim szybkiego powrotu do ojczyzny. Prawie dwieście osób wzięło udział w śniadaniu wielkanocnym zorganizowanym przez szczeciński oddział Związku Ukraińców w Polsce. To uchodźcy, którzy uciekli przed wojną.
Przed spożyciem posiłku wierni uczestniczyli w nabożeństwie paschalnym - mówi ksiądz Robert Rosa, proboszcz parafii greckokatolickiej pw. Opieki Matki Bożej w Szczecinie.
- Jutrznia Zmartwychwstania Pańskiego, Liturgia Święta - czyli Eucharystia. Chrystus prawdziwie zmartwychwstał. Po święceniu pokarmów w koszyku znajduje się między innymi pascha, czyli chleb i później spożywamy wspólne śniadanie - zaznacza ks. Rosa.
- Mamy trochę inne jedzenie, wędzone kiełbasy, mięso i różne sałatki - mówiła jedna z parafianek.
- To śniadanie jest na tyle ważne i istotne, ponieważ uczestnicy nie czują się obcy. Czują się jak w rodzinie, jak u siebie w domu - podkreśla Jan Syrnyk, przewodniczący szczecińskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce.
W Szczecinie na świątecznym obiedzie ukraińscy uchodźcy spotkają się też m.in. w punkcie recepcyjnym przy al. Piastów oraz w hali przy ul. Sowińskiego.
- Jutrznia Zmartwychwstania Pańskiego, Liturgia Święta - czyli Eucharystia. Chrystus prawdziwie zmartwychwstał. Po święceniu pokarmów w koszyku znajduje się między innymi pascha, czyli chleb i później spożywamy wspólne śniadanie - zaznacza ks. Rosa.
- Mamy trochę inne jedzenie, wędzone kiełbasy, mięso i różne sałatki - mówiła jedna z parafianek.
- To śniadanie jest na tyle ważne i istotne, ponieważ uczestnicy nie czują się obcy. Czują się jak w rodzinie, jak u siebie w domu - podkreśla Jan Syrnyk, przewodniczący szczecińskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce.
W Szczecinie na świątecznym obiedzie ukraińscy uchodźcy spotkają się też m.in. w punkcie recepcyjnym przy al. Piastów oraz w hali przy ul. Sowińskiego.

Radio Szczecin