Wiosłowali przez prawie 900 kilometrów dla 5-letniego chłopca. Robert Nowaczyk, Michał Płaciszewski oraz Maciej Szyszka przepłynęli na dmuchanych deskach Wartą i Odrą.
Z Częstochowy dotarli do Szczecina. Efektownym spływem chcieli zwrócić uwagę na zdrowotne problemy 5-letniego chłopczyka z Poznania. Mateusz Andrzejczak ma rzadki zespół wad wrodzonych - potrzeba pieniędzy na jego leczenie i rehabilitację.
Wyprawa miała trwać dwa tygodnie, jednak pogoda zaskoczyła flisaków. Musieli też wielokrotnie przenosić deski nad przeszkodami. To wydłużyło podróż o kolejne 10 dni.
- Płynęliśmy na deskach SUP, czyli na deskach, na których się stoi. Wybraliśmy deski pompowane, dlatego że zawsze można spuścić powietrze, przenieść ją, jeżeli byłyby ewentualne problemy - tłumaczył jeden z uczestników wyprawy.
Na leczenie małego Mateuszka udało się zebrać ponad 7 tysięcy złotych.
Więcej szczegółów na temat zbiórki można znaleźć tu.
Wyprawa miała trwać dwa tygodnie, jednak pogoda zaskoczyła flisaków. Musieli też wielokrotnie przenosić deski nad przeszkodami. To wydłużyło podróż o kolejne 10 dni.
- Płynęliśmy na deskach SUP, czyli na deskach, na których się stoi. Wybraliśmy deski pompowane, dlatego że zawsze można spuścić powietrze, przenieść ją, jeżeli byłyby ewentualne problemy - tłumaczył jeden z uczestników wyprawy.
Na leczenie małego Mateuszka udało się zebrać ponad 7 tysięcy złotych.
Więcej szczegółów na temat zbiórki można znaleźć tu.

Radio Szczecin