Tak bardzo spieszyła się na świat, że nie chciała czekać na przyjazd do szpitala. To mała Ola, która urodziła się w czwartek o poranku.
To była niecodzienna interwencja, ratownicy z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Chojnie zostali wezwani do porodu w jednej z miejscowości w powiecie gryfińskim.
Chcieli przetransportować przyszłą mamę do najbliższego szpitala, dziewczynka jednak nie chciała czekać i przyszła na świat w karetce.
Poród mimo że pośladkowy, a więc obarczony większym ryzykiem, przebiegł bez problemów. Po wszystkim mama i córka trafiły pod opiekę lekarzy.
Chcieli przetransportować przyszłą mamę do najbliższego szpitala, dziewczynka jednak nie chciała czekać i przyszła na świat w karetce.
Poród mimo że pośladkowy, a więc obarczony większym ryzykiem, przebiegł bez problemów. Po wszystkim mama i córka trafiły pod opiekę lekarzy.

Radio Szczecin