W 1968 roku, podczas protestów studentów Michałowski - jako młody pracownik fabryki mebli - został pobity przez milicję.
- Wyszedłem z samochodu. Była tam tak zwana "ścieżka zdrowia". W dwóch rzędach stali milicjanci. Tłukli nas pałkami... W kieszeni płaszcza znaleźli mi białą kredę. Mówią: "trzeba go ostrzyc". I zaczęli mi włosy ścinać - opowiadał w Radiu Szczecin.
Już po transformacji ustrojowej Henryk Michałowski zabiegał o likwidację radzieckiego pomnika na pl. Żołnierza i domagał się ukarania winnych wprowadzenia stanu wojennego.
Z jego inicjatywy wzniesiono w Szczecinie krzyż i tablicę poświęconą ofiarom systemu komunistycznego. Społecznie opiekował się głazem poświęconym generałowi Ryszardowi Kuklińskiemu.
Henryk Michałowski miał 74 lata.
Już po transformacji ustrojowej Henryk Michałowski zabiegał o likwidację radzieckiego pomnika na pl. Żołnierza i domagał się ukarania winnych wprowadzenia stanu wojennego.
Z jego inicjatywy wzniesiono w Szczecinie krzyż i tablicę poświęconą ofiarom systemu komunistycznego. Społecznie opiekował się głazem poświęconym generałowi Ryszardowi Kuklińskiemu.
Henryk Michałowski miał 74 lata.

Radio Szczecin