Strażak ochotnik z Mrzeżyna stracił w płomieniach nowo wybudowany dom, do którego miał się wprowadzić z rodziną.
Koledzy - strażacy postanowili mu pomóc - mówi Adam Dąbrowski, naczelnik OSP w Mrzeżynie. - Piotrek to nasz prezes, więc przyłączyliśmy się. W jak najszerszym zakresie chcemy pomagać, więc tutaj mamy jednego z naszych kumpli, jednego z naszych braci, któremu spaliło się wszystko. Nasi koledzy już zaproponowali, że wspólnie pomożemy to rozebrać.
- Gasiłem setki pożarów, ale najgorzej się patrzy na swój płonący dom - podkreśla Piotr Wowra, który w ogniu stracił dobytek. - Zawsze czujemy żal i smutek z ludźmi, którzy tracą swój dobytek. Teraz poczułem to na własnej skórze i nie życzę tego nikomu, nawet największemu wrogowi.
- Gasiłem setki pożarów, ale najgorzej się patrzy na swój płonący dom - podkreśla Piotr Wowra, który w ogniu stracił dobytek. - Zawsze czujemy żal i smutek z ludźmi, którzy tracą swój dobytek. Teraz poczułem to na własnej skórze i nie życzę tego nikomu, nawet największemu wrogowi.
- Dla mnie to był ogromny szok. Płacz, nerwy i stres. Najbardziej przerażające było to, że musimy zacząć od nowa i się nie przeprowadzimy do tego domu - mówi Marta Urbanek.
Do odbudowy domu jest potrzebnych 200 tysięcy złotych. Koledzy strażacy zorganizowali zrzutkę na jego odbudowę.
Radio Szczecin