Sarna wpadła do wody w kołobrzeskim porcie. Zwierzę miało jednak dużo szczęścia - w pobliżu przepływali akurat ratownicy SAR.
Ratownicy Brzegowej Stacji Ratownictwa pływali po wodach basenu portowego, by przetestować sprawność łodzi. Wówczas z kapitanatu portu otrzymali informację o sarnie, która nie potrafi wydostać się na brzeg.
Rzecznik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Rafał Goeck mówi, że po chwili ratownikom udało się odnaleźć zwierzę.
- Mimo iż jest to dzikie zwierzę i często płoszy się na widok ludzi, była już na tyle zmęczona, że nie uciekała. Nie panikowała, gdy nasi ratownicy do niej podpływali. Podebrali ją i bezpiecznie przetransportowali na nabrzeże - mówi Goeck.
Po chwili zwierzę zostało wypuszczone po zachodniej stronie portu. Oddaliło się o własnych siłach w kierunku terenów zalesionych.
Rzecznik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Rafał Goeck mówi, że po chwili ratownikom udało się odnaleźć zwierzę.
- Mimo iż jest to dzikie zwierzę i często płoszy się na widok ludzi, była już na tyle zmęczona, że nie uciekała. Nie panikowała, gdy nasi ratownicy do niej podpływali. Podebrali ją i bezpiecznie przetransportowali na nabrzeże - mówi Goeck.
Po chwili zwierzę zostało wypuszczone po zachodniej stronie portu. Oddaliło się o własnych siłach w kierunku terenów zalesionych.

Radio Szczecin