W piątek odbył się pogrzeb majora Zbigniewa Kryńskiego, jednego z ostatnich żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.
O jego drodze wojskowej przypomniał Łukasz Suchanowski, wiceprezes Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Szczecin.
- Żegnamy pana majora Zbigniewa Kryńskiego ps. "Rekin". Był jednym z ostatnich oficerów Narodowych Sił Zbrojnych czasów wojny, prawdopodobnie ostatniego dowódcę oddziału zbrojnego podziemia antykomunistycznego. Rozpoczynał swoją służbę jeszcze w 1939 roku, przechodząc cały szlak bojowy z generałem Franciszkiem Kleebergiem w ramach samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie". Został dowódcą 60-osobowego oddziału bojowego NSZ. Zasłynął wieloma akcjami bojowymi, dywersyjnymi. Zdobył między innymi szwadrony KBW w Siemiatyczach, ale też czterokrotnie większe oddziały KBW i Urzędu Bezpieczeństwa w Ostrożanach nad Bugiem - mówił Łukasz Suchanowski.
Major Zbigniew Kryński ujawnił że był żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych dopiero w latach 90 ubiegłego wieku. Zmarł w wieku 101 lat.
- Żegnamy pana majora Zbigniewa Kryńskiego ps. "Rekin". Był jednym z ostatnich oficerów Narodowych Sił Zbrojnych czasów wojny, prawdopodobnie ostatniego dowódcę oddziału zbrojnego podziemia antykomunistycznego. Rozpoczynał swoją służbę jeszcze w 1939 roku, przechodząc cały szlak bojowy z generałem Franciszkiem Kleebergiem w ramach samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie". Został dowódcą 60-osobowego oddziału bojowego NSZ. Zasłynął wieloma akcjami bojowymi, dywersyjnymi. Zdobył między innymi szwadrony KBW w Siemiatyczach, ale też czterokrotnie większe oddziały KBW i Urzędu Bezpieczeństwa w Ostrożanach nad Bugiem - mówił Łukasz Suchanowski.
Major Zbigniew Kryński ujawnił że był żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych dopiero w latach 90 ubiegłego wieku. Zmarł w wieku 101 lat.

Radio Szczecin