Znaczki pocztowe podziemnej Solidarności będą do wylicytowania w sobotę na aukcji w szczecińskim Antykwariacie Wu-El.
Zbiór należał do Jana Tarnowskiego, działacza opozycji antykomunistycznej, który w latach 80. robił znaczki, podczas internowania w więzieniu. Wykorzystywał do tego różne dostępne materiały, jak sadza i oleje z puszki po sardynkach.
Teraz znaczki chcą kupić kolekcjonerzy z całej Europy - mówi historyk dr Wojciech Lizak, który wystawił znaczki na aukcję.
- Licytują to ludzie z Niemiec, Łotwy czy Finlandii. Do licytacji zgłosiła się też biblioteka sejmowa i powstające Muzeum Historii Polski. Następuje renesans Solidarności - przyznaje dr Lizak.
Dochód ze sprzedaży znaczków oraz grafik Jana Tarnowskiego zostanie przekazany na pomoc dla uchodźców z Ukrainy.
Teraz znaczki chcą kupić kolekcjonerzy z całej Europy - mówi historyk dr Wojciech Lizak, który wystawił znaczki na aukcję.
- Licytują to ludzie z Niemiec, Łotwy czy Finlandii. Do licytacji zgłosiła się też biblioteka sejmowa i powstające Muzeum Historii Polski. Następuje renesans Solidarności - przyznaje dr Lizak.
Dochód ze sprzedaży znaczków oraz grafik Jana Tarnowskiego zostanie przekazany na pomoc dla uchodźców z Ukrainy.

Radio Szczecin