9 czerwca swoje święto obchodzi Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Mija 16 lat od powstania CBA, którego zadania na co dzień realizuje ponad 1300 funkcjonariuszy i pracowników w 23 jednostkach organizacyjnych.
Centralne Biuro Antykorupcyjne zajmuje się m.in. sprawą korupcji marszałka Grodzkiego, senatora Gawłowskiego, aferą policką czy aferą melioracyjną. To śledztwa, które prowadziła szczecińska delegatura.
Od kilkunastu lat CBA walczy i redukuje zjawisko korupcji w Polsce. To także służba, której nie lubią politycy, a Platforma Obywatelska zapowiada likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego po dojściu do władzy - mówi Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
- Delegatura CBA w Szczecinie w ostatnim czasie to m.in. duże śledztwo związane z nieprawidłowościami w szpitalu z Zdunowie. To również postępowanie np. związane z przetargami publicznymi w zachodniopomorskim Urzędzie Marszałkowskim. W przeszłości afera melioracyjna czy śledztwo dotyczące Stanisława G. - mówi Żaryn.
Jak mówi rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, 16 lat działalności CBA to także wymierne korzyści dla polskiego państwa.
- Działania prowadzone przez funkcjonariuszy doprowadziły do ujawnienia ponad 22 miliardów złotych szkód w mieniu Skarbu Państwa. W tym czasie przeprowadzono ponad 3000 śledztw. Doszło do przeprowadzenia ponad 5000 analiz przedkontrolnych i prawie 1500 kontroli - mówi Żaryn.
W związku z konfliktem na Ukrainie, z inicjatywy szefa CBA podjęto wspólne, międzynarodowe, pomocowe działania, skierowane do rodzin funkcjonariuszy Narodowego Antykorupcyjnego Biura Ukrainy. CBA było jedną ze służb, która odegrała także ważną rolę w związku z wdrażaniem sankcji gospodarczych.
Biuro współpracuje z wieloma organizacjami krajowymi i międzynarodowymi oraz organami ścigania z innych państw oraz bierze udział w projektach międzynarodowych.
Centralne Biuro Antykorupcyjne zajmuje się m.in. sprawą korupcji marszałka Grodzkiego, senatora Gawłowskiego, aferą policką czy aferą melioracyjną. To śledztwa, które prowadziła szczecińska delegatura.
Od kilkunastu lat CBA walczy i redukuje zjawisko korupcji w Polsce. To także służba, której nie lubią politycy, a Platforma Obywatelska zapowiada likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego po dojściu do władzy - mówi Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
- Delegatura CBA w Szczecinie w ostatnim czasie to m.in. duże śledztwo związane z nieprawidłowościami w szpitalu z Zdunowie. To również postępowanie np. związane z przetargami publicznymi w zachodniopomorskim Urzędzie Marszałkowskim. W przeszłości afera melioracyjna czy śledztwo dotyczące Stanisława G. - mówi Żaryn.
Jak mówi rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, 16 lat działalności CBA to także wymierne korzyści dla polskiego państwa.
- Działania prowadzone przez funkcjonariuszy doprowadziły do ujawnienia ponad 22 miliardów złotych szkód w mieniu Skarbu Państwa. W tym czasie przeprowadzono ponad 3000 śledztw. Doszło do przeprowadzenia ponad 5000 analiz przedkontrolnych i prawie 1500 kontroli - mówi Żaryn.
W związku z konfliktem na Ukrainie, z inicjatywy szefa CBA podjęto wspólne, międzynarodowe, pomocowe działania, skierowane do rodzin funkcjonariuszy Narodowego Antykorupcyjnego Biura Ukrainy. CBA było jedną ze służb, która odegrała także ważną rolę w związku z wdrażaniem sankcji gospodarczych.
Biuro współpracuje z wieloma organizacjami krajowymi i międzynarodowymi oraz organami ścigania z innych państw oraz bierze udział w projektach międzynarodowych.

Radio Szczecin