Jeżeli pilnie nie zajmiemy się problemem psychiatrii dziecięcej, za chwilę urośnie on do gigantycznych rozmiarów - mówią lekarze. Na ten temat dyskutują w poniedziałek specjaliści i parlamentarzyści na Uniwersytecie Szczecińskim na konferencji "Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży".
Młodych pacjentów przybywa na oddziale psychiatrycznym Szpitala Zdroje w Szczecinie. Najczęściej dzieci trafiają po próbach samobójczych, miesięcznie jest ich ok. 30 - mówi dr Małgorzata Wyrębska-Rozpara. - Większość dzieci trafiała już przed pandemią, ale zdecydowanie więcej po nauczaniu online, w październiku, listopadzie. U dzieci, które prawie rok czasu były na nauczaniu online, pojawia się duży lęk społeczny. Dla nich powrót do szkoły wiązał się z obawami i nieporadzeniem sobie z tym.
By poradzić sobie z problemem, trzeba rozbudować system opieki pozaszpitalnej - dodaje Małgorzata Wyrębska-Rozpara. - Wiele dzieci, które czasem zapisuje się na termin planowego przyjęcia, czeka 2-3 miesiące. Gdyby w tym czasie uzyskały tą pomoc, w momencie, kiedy zgłaszają rodzicom myśli samobójcze, nie czekały dwa miesiące na przyjęcie do lekarza, psychologa, być może hospitalizacji i podejmowanych prób samobójczych byłoby zdecydowanie mniej.
Oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży w Szpitalu Zdroje w Szczecinie jest jedynym takim w regionie. W ubiegłym roku w Polsce 1500 dzieci podjęło próbę samobójczą.
By poradzić sobie z problemem, trzeba rozbudować system opieki pozaszpitalnej - dodaje Małgorzata Wyrębska-Rozpara. - Wiele dzieci, które czasem zapisuje się na termin planowego przyjęcia, czeka 2-3 miesiące. Gdyby w tym czasie uzyskały tą pomoc, w momencie, kiedy zgłaszają rodzicom myśli samobójcze, nie czekały dwa miesiące na przyjęcie do lekarza, psychologa, być może hospitalizacji i podejmowanych prób samobójczych byłoby zdecydowanie mniej.
Oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży w Szpitalu Zdroje w Szczecinie jest jedynym takim w regionie. W ubiegłym roku w Polsce 1500 dzieci podjęło próbę samobójczą.
Młodych pacjentów przybywa na oddziale psychiatrycznym Szpitala Zdroje w Szczecinie. Najczęściej dzieci trafiają po próbach samobójczych, miesięcznie jest ich ok. 30 - mówi dr Małgorzata Wyrębska-Rozpara.

Radio Szczecin