Walczyli o wolną Polskę i nie chcieli kompromisu z reżimem generała Wojciecha Jaruzelskiego. 40 lat temu powstała Solidarność Walcząca.
13 czerwca ukazał się we Wrocławiu pierwszy numer pisma pod takim tytułem - wspomina Leszek Dobrzyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
- Bardzo stawiano na zakonspirowanie. Często jej działacze nie przyznawali się do powiązań z tą organizacją. Solidarność Walcząca np. w dostępny sposób potrafiła śledzić i nadzorować ruchy Służby Bezpieczeństwa w Szczecinie. Dysponowaliśmy skanerem, gdzie podsłuchiwaliśmy radiostacje SB i Milicji - mówi Dobrzyński.
W Szczecinie Solidarność Walcząca liczyła kilkadziesiąt osób. Działacze tej organizacji protestowali m.in. pod koszarami Armii Radzieckiej, które znajdowały się w naszym mieście.
- Była to organizacja, która bardzo stawiała na poligrafię. W Szczecinie wydawaliśmy około trzech stałych periodyków. Było to pismo "Gryf" wydawane mniej więcej co miesiąc, były to oczywiście ulotki i manifestacje. Całe spektrum działalności - mówi Dobrzyński.
Liderem Solidarności Walczącej był Kornel Morawiecki.
- Bardzo stawiano na zakonspirowanie. Często jej działacze nie przyznawali się do powiązań z tą organizacją. Solidarność Walcząca np. w dostępny sposób potrafiła śledzić i nadzorować ruchy Służby Bezpieczeństwa w Szczecinie. Dysponowaliśmy skanerem, gdzie podsłuchiwaliśmy radiostacje SB i Milicji - mówi Dobrzyński.
W Szczecinie Solidarność Walcząca liczyła kilkadziesiąt osób. Działacze tej organizacji protestowali m.in. pod koszarami Armii Radzieckiej, które znajdowały się w naszym mieście.
- Była to organizacja, która bardzo stawiała na poligrafię. W Szczecinie wydawaliśmy około trzech stałych periodyków. Było to pismo "Gryf" wydawane mniej więcej co miesiąc, były to oczywiście ulotki i manifestacje. Całe spektrum działalności - mówi Dobrzyński.
Liderem Solidarności Walczącej był Kornel Morawiecki.

Radio Szczecin