Kolejne dwa transporty ze szczecińskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce są już na Ukrainie.
Żywność, środki higieny osobistej oraz to, co też jest bardzo potrzebne, czyli wózki inwalidzkie, trafiły w okolice Sum.
Dziś taka piękna pogoda, ale to nie zwalnia nas z naszych obowiązków - mówi prezes szczecińskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce Jan Syrnyk. - Jak zawsze, z tyłu na froncie. Nie chcę liczyć, ile tego było. Było dużo i dużo za mało. Chciałbym więcej, ale myślę, że zrobimy to więcej. Koniec wojny jest blisko i wierzę w to. Szybkie zwycięstwo może nie, ale będzie zwycięstwo po tej stronie, a my wytrwamy i będziemy dalej pomagać.
- Wciąż mogę liczyć na wspaniałych wolontariuszy - mówi dalej Syrnyk. - Najbardziej wartościowa dla mnie jest ta pomoc, która dobywa się z potrzeby serca. Nie liczymy, ile daliśmy. Możemy dać, to damy. Możemy przynieść, to przynieśmy. To jest chyba najważniejsze. Każdy zrobi na tyle, na ile może. Każdy ma pewne zadanie do spełnienia. I my to robimy.
Koordynowana przez Jana Syrnyka akcja "Razem pomóżmy Ukrainie" trwa od 2014 roku.
Dziś taka piękna pogoda, ale to nie zwalnia nas z naszych obowiązków - mówi prezes szczecińskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce Jan Syrnyk. - Jak zawsze, z tyłu na froncie. Nie chcę liczyć, ile tego było. Było dużo i dużo za mało. Chciałbym więcej, ale myślę, że zrobimy to więcej. Koniec wojny jest blisko i wierzę w to. Szybkie zwycięstwo może nie, ale będzie zwycięstwo po tej stronie, a my wytrwamy i będziemy dalej pomagać.
- Wciąż mogę liczyć na wspaniałych wolontariuszy - mówi dalej Syrnyk. - Najbardziej wartościowa dla mnie jest ta pomoc, która dobywa się z potrzeby serca. Nie liczymy, ile daliśmy. Możemy dać, to damy. Możemy przynieść, to przynieśmy. To jest chyba najważniejsze. Każdy zrobi na tyle, na ile może. Każdy ma pewne zadanie do spełnienia. I my to robimy.
Koordynowana przez Jana Syrnyka akcja "Razem pomóżmy Ukrainie" trwa od 2014 roku.

Radio Szczecin