Na karę 10 lat wiezienia za usiłowanie zabójstwa partnerki Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał Kacpra F. ze Szczecina.
Mężczyzna w czerwcu ubiegłego roku dusił poszkodowaną kołdrą, sznurkiem, a następnie zadał kilka ciosów nożem w brzuch. W czasie procesu kobieta wybaczyła partnerowi i się z nim pojednała. Sąd uznał to za okoliczność łagodzącą przy wymierzaniu kary.
W uzasadnieniu wyroku sędzia Grzegorz Kasicki nie zgodził się z linią obrońcy oskarżonego, że skazany nie miał zamiaru zabić swojej partnerki.
- Przypominam, że poza ugodzeniem nożem, świadkowie i pokrzywdzona relacjonowali o duszeniu kołdrą i sznurkiem. Zacytuję słowa oskarżonego w trakcie tego zdarzenia: "Jeżeli nie chcesz ze mną być szczęśliwa, to z nikim nie będziesz. Zabiję ciebie a sobie wbiję nóż w serce". Jeżeli to nie są dowody na zamiar bezpośredni, to ja już nie wiem, co miało by być - mówił Kasicki.
Sędzia Grzegorz Kasicki powiedział, że gdy w sprawie dochodzi do pojednania między pokrzywdzoną a oskarżonym, zawsze jest to bardzo istotna okoliczność łagodząca i skutkuje niższym wyrokiem. - Gdyby nie było tego pojednania to sąd, w tej sprawie, rozważałby karę na poziomie pomiędzy 15 a 25 lat pozbawienia wolności. Przypominam, że pierwsza rozprawa była taka, że pokrzywdzona wykluczała mediację z oskarżonym, więc ma za co dziękować jeszcze pokrzywdzonej. Przyjęliśmy do wiadomości, że do tej ugody doszło i że pokrzywdzona się pojednała z oskarżonym.
Wyrok nie jest prawomocny.
W uzasadnieniu wyroku sędzia Grzegorz Kasicki nie zgodził się z linią obrońcy oskarżonego, że skazany nie miał zamiaru zabić swojej partnerki.
- Przypominam, że poza ugodzeniem nożem, świadkowie i pokrzywdzona relacjonowali o duszeniu kołdrą i sznurkiem. Zacytuję słowa oskarżonego w trakcie tego zdarzenia: "Jeżeli nie chcesz ze mną być szczęśliwa, to z nikim nie będziesz. Zabiję ciebie a sobie wbiję nóż w serce". Jeżeli to nie są dowody na zamiar bezpośredni, to ja już nie wiem, co miało by być - mówił Kasicki.
Sędzia Grzegorz Kasicki powiedział, że gdy w sprawie dochodzi do pojednania między pokrzywdzoną a oskarżonym, zawsze jest to bardzo istotna okoliczność łagodząca i skutkuje niższym wyrokiem. - Gdyby nie było tego pojednania to sąd, w tej sprawie, rozważałby karę na poziomie pomiędzy 15 a 25 lat pozbawienia wolności. Przypominam, że pierwsza rozprawa była taka, że pokrzywdzona wykluczała mediację z oskarżonym, więc ma za co dziękować jeszcze pokrzywdzonej. Przyjęliśmy do wiadomości, że do tej ugody doszło i że pokrzywdzona się pojednała z oskarżonym.
Wyrok nie jest prawomocny.

Radio Szczecin