Pływalnia miejska w Świnoujściu zamknięta po raz drugi w krótkim czasie. Wszystko przez nieprawidłowe parametry wody. Te z kolei są zasługą... nie do końca poprawnej higieny klientów basenu.
- Pojawienie się w niecce pałeczki ropy błękitnej sprawiło, że z wody wyjść musieli inni - wyjaśnia Ewa Wileńska, kierowniczka Uznam Areny. - Musimy działać natychmiast wyłączając basen z eksploatacji poddając wodę od razu procesowi wzmożonego chlorowania. Noszą ją klienci w większości nieświadomie. Mogą mieć ranki, obtarcia, ona się nam uaktywnia na tym basenie.
Tak, czy inaczej, działanie pływalni jest zawieszone, a instruktorzy pływania muszą sobie radzić. Jak? Odpowiada Aleksandra Andryszak.
- Tygodniowa przerwa nie stanowi większego problemu. Wydłużenie jednorazowej przerwy do 2-3 tygodni stanowi problem logistyczny. Wybija dzieci i młodzież z systematycznego treningu - tłumaczy Andryszak.
Kierownictwo pływalni czeka na kolejny pomiar parametrów i jego wyniki. Aby zapobiec podobnej sytuacji - klientów informuje o tym, że na basen wchodzić trzeba czystym i zdrowym.
Tak, czy inaczej, działanie pływalni jest zawieszone, a instruktorzy pływania muszą sobie radzić. Jak? Odpowiada Aleksandra Andryszak.
- Tygodniowa przerwa nie stanowi większego problemu. Wydłużenie jednorazowej przerwy do 2-3 tygodni stanowi problem logistyczny. Wybija dzieci i młodzież z systematycznego treningu - tłumaczy Andryszak.
Kierownictwo pływalni czeka na kolejny pomiar parametrów i jego wyniki. Aby zapobiec podobnej sytuacji - klientów informuje o tym, że na basen wchodzić trzeba czystym i zdrowym.

Radio Szczecin