Szkoła działająca przy dziecięcym sanatorium w Kołobrzegu została zlikwidowana. Oznacza to koniec leczenia dzieci w tym w miejscu.
Uchwałę dotyczącą likwidacji szkoły podstawowej, oddziału przedszkolnego i licealnego przy sanatorium „Słoneczko” podjęli podczas ostatniej sesji radni sejmiku województwa zachodniopomorskiego.
Członek zarządu województwa Stanisław Wziątek tłumaczył taką decyzję względami ekonomicznymi.
- Z roku na rok drastycznie zmniejsza się liczba korzystających z tej formy leczenia młodych ludzi. Wymaga ona szczególnych nakładów finansowych i niestety ta działalność jest wysoce nieopłacalna - mówił Wziątek.
Przeciwko takiemu postawieniu sprawy protestowała opozycja, w tym kołobrzeski radny PiS Henryk Carewicz.
- Jak ja dzisiaj siedzę na tej sali i słyszę, że zdrowie naszych najmłodszych przelicza się na pieniądze, że to ekonomia dzisiaj decyduje o tym, czy to "Słoneczko" będzie, jestem tym zbulwersowany - mówił Carewicz.
Ostatecznie za likwidacją szkoły, a w konsekwencji także za zamknięciem „Słoneczka”, opowiedziało się 17 radnych.
Dziecięce sanatorium funkcjonowało 70 lat i leczyło m.in. choroby oddechowe czy alergie. W tym roku spośród 800 zakontraktowanych pacjentów na leczenie do Kołobrzegu dotarło tylko blisko 300 dzieci. Szpital i szkoła pozostają puste od początku września.
Członek zarządu województwa Stanisław Wziątek tłumaczył taką decyzję względami ekonomicznymi.
- Z roku na rok drastycznie zmniejsza się liczba korzystających z tej formy leczenia młodych ludzi. Wymaga ona szczególnych nakładów finansowych i niestety ta działalność jest wysoce nieopłacalna - mówił Wziątek.
Przeciwko takiemu postawieniu sprawy protestowała opozycja, w tym kołobrzeski radny PiS Henryk Carewicz.
- Jak ja dzisiaj siedzę na tej sali i słyszę, że zdrowie naszych najmłodszych przelicza się na pieniądze, że to ekonomia dzisiaj decyduje o tym, czy to "Słoneczko" będzie, jestem tym zbulwersowany - mówił Carewicz.
Ostatecznie za likwidacją szkoły, a w konsekwencji także za zamknięciem „Słoneczka”, opowiedziało się 17 radnych.
Dziecięce sanatorium funkcjonowało 70 lat i leczyło m.in. choroby oddechowe czy alergie. W tym roku spośród 800 zakontraktowanych pacjentów na leczenie do Kołobrzegu dotarło tylko blisko 300 dzieci. Szpital i szkoła pozostają puste od początku września.

Radio Szczecin