Szczecińscy działacze pro life złożyli zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez "Aborcyjny Dream Team", który pochwalił się w mediach społecznościowych, że w ramach Aborcji Bez Granic wiele kobiet usunęło ciąże.
- Udzielano masowego dostępu do nielegalnej aborcji, przeraża mnie liczba zabitych dzieci - zaznacza ksiądz Tomasz Kancelarczyk, prezes Fundacji Małych Stópek. - 40 tys. aborcji farmakologicznych. Jedna z aborcji była dziecka nienarodzonego w 37. tygodniu ciąży. Jedna z moich współpracownic ze łzami w oczach powiedziała "moja Hania urodziła się w 37. tygodniu".
- Dzieci w 37. tygodniu ciąży powinny się rodzić, a nie być poddawane aborcji - dodaje Dariusz Matecki, z Fundacji Ośrodka Monitorowania Antypolonizmu. - Zabicie dziecka w łonie matki w 37. tygodniu ciąży, w dziewiątym miesiącu, to czyste barbarzyństwo. Dla mnie to dokładnie to samo, co zabicie człowieka. Takie dziecko może się urodzić normalnie i w pełni funkcjonować. Za coś takiego, na podstawie artykułu 152., grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
"Aborcyjny Dream Team" to organizacja, która proponuje współpracę w celu usunięcia ciąży.
- Dzieci w 37. tygodniu ciąży powinny się rodzić, a nie być poddawane aborcji - dodaje Dariusz Matecki, z Fundacji Ośrodka Monitorowania Antypolonizmu. - Zabicie dziecka w łonie matki w 37. tygodniu ciąży, w dziewiątym miesiącu, to czyste barbarzyństwo. Dla mnie to dokładnie to samo, co zabicie człowieka. Takie dziecko może się urodzić normalnie i w pełni funkcjonować. Za coś takiego, na podstawie artykułu 152., grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
"Aborcyjny Dream Team" to organizacja, która proponuje współpracę w celu usunięcia ciąży.
- Udzielano masowego dostępu do nielegalnej aborcji, przeraża mnie liczba zabitych dzieci - zaznacza ksiądz Tomasz Kancelarczyk, prezes Fundacji Małych Stópek.

Radio Szczecin