Dokładnie 50 lat temu - w rocznicę Rewolucji Październikowej - komunistyczne władze odsłoniły pomnik na pl. Wolności w Nowogardzie. Pod Grunwaldem i w Berlinie i na zawsze razem - taki napis był widoczny na cokole. Grupa mieszkańców urządziła w poniedziałek happening.
Domagają się, by pomnik zburzyć. Ludzie przykleili do cokołu kartki z przekreślonym sierpem i młotem oraz literą "Z" - symbolem rosyjskiej agresji na Ukrainę.
- Braterstwo broni to mit. Była sowiecka okupacja - mówił Mirosław Berezowski, organizator akcji. - W 2016 roku była ustawa o dekomunizacji przestrzeni publicznej. Mamy 2022 rok, a pan burmistrz ani myśli się zabierać za usunięcie tego obiektu. Gorzej, bo zaplanował świętowanie Święta Niepodległości pod tym betonem, co już w ogóle jest jakimś skandalem.
- Żołnierz, który stoi, który mówił, jak mnie uczono w szkole, że on nas oswobodził. Tymczasem oni nas zniewalali przez tyle lat - mówi Tadeusz Banachomski.
Kilka lat temu Rada Miasta w Nowogardzie podjęła uchwałę o zburzeniu pomnika. Natomiast burmistrz Robert Czapla nie wykonał jej do dziś. Cyklicznie natomiast urząd przed sowieckim pomnikiem organizuje uroczystości.
- Braterstwo broni to mit. Była sowiecka okupacja - mówił Mirosław Berezowski, organizator akcji. - W 2016 roku była ustawa o dekomunizacji przestrzeni publicznej. Mamy 2022 rok, a pan burmistrz ani myśli się zabierać za usunięcie tego obiektu. Gorzej, bo zaplanował świętowanie Święta Niepodległości pod tym betonem, co już w ogóle jest jakimś skandalem.
- Żołnierz, który stoi, który mówił, jak mnie uczono w szkole, że on nas oswobodził. Tymczasem oni nas zniewalali przez tyle lat - mówi Tadeusz Banachomski.
Kilka lat temu Rada Miasta w Nowogardzie podjęła uchwałę o zburzeniu pomnika. Natomiast burmistrz Robert Czapla nie wykonał jej do dziś. Cyklicznie natomiast urząd przed sowieckim pomnikiem organizuje uroczystości.

Radio Szczecin