Pomnik Ofiar Operacji Antypolskiej NKWD i Zakłady Nadberezyńców powstanie w Kołobrzegu. Jego realizacja jest możliwa dzięki dofinansowaniu z Kancelarii Premiera.
O powstanie pomnika od czterech lat starał się społeczny komitet. Na przeszkodzie najpierw stawał wygląd pomnika, jego lokalizacja i finanse. Wszystkie problemy udało się rozwiązać, a w kwestii finansowania z pomocą przyszła Kancelaria Premiera, która przekazała na ten cel blisko 900 tysięcy złotych.
Poseł Czesław Hoc z Prawa i Sprawiedliwości mówi, że premier, któremu przedstawiono projekt, nie miał wątpliwości dotyczących finansowania inwestycji.
- Nawet jak pierwszy raz usłyszał o tej idei, był szczerze zainteresowany i bardzo przyjaźnie ustosunkowany - mówi Hoc.
Prezes komitetu budowy pomnika Krzysztof Nowacki mówi, że ma on przypominać o tragicznym losie ofiar.
- To jest dla uczczenia setek tysięcy ofiar, które zginęły. Po drugie po to, żeby następne pokolenia wiedziały, jakich mamy sąsiadów, co się obecnie potwierdza na Ukrainie - mówi Nowacki.
Pomnik ma zostać oficjalnie odsłonięty w sierpniu przyszłego roku, w rocznicę wydania przez Stalina dekretu o mordowaniu Polaków w 1937 roku. W wyniku operacji antypolskiej zginęło ponad 110 tysięcy osób.
Poseł Czesław Hoc z Prawa i Sprawiedliwości mówi, że premier, któremu przedstawiono projekt, nie miał wątpliwości dotyczących finansowania inwestycji.
- Nawet jak pierwszy raz usłyszał o tej idei, był szczerze zainteresowany i bardzo przyjaźnie ustosunkowany - mówi Hoc.
Prezes komitetu budowy pomnika Krzysztof Nowacki mówi, że ma on przypominać o tragicznym losie ofiar.
- To jest dla uczczenia setek tysięcy ofiar, które zginęły. Po drugie po to, żeby następne pokolenia wiedziały, jakich mamy sąsiadów, co się obecnie potwierdza na Ukrainie - mówi Nowacki.
Pomnik ma zostać oficjalnie odsłonięty w sierpniu przyszłego roku, w rocznicę wydania przez Stalina dekretu o mordowaniu Polaków w 1937 roku. W wyniku operacji antypolskiej zginęło ponad 110 tysięcy osób.

Radio Szczecin