Trwa dogaszanie. Na miejscu z żywiołem walczyły cztery jednostki straży pożarnej.
W spalonym mieszkaniu przebywał jeden mężczyzna. Według wstępnych ustaleń, nic mu się nie stało. Konieczna była ewakuacja mieszkańców bloku.
- Pożar był na pierwszym piętrze. Nie mogliśmy zejść, bo na klatce był czad, gęsty dym. Dopiero, gdy strażacy wzięli dmuchawy, przedmuchali, dopiero zeszliśmy. - Akurat przyszłam, jak zaczęło się jarać. Ale bardzo szybko przyjechała policja i straż pożarna... Mam nadzieję, że nikomu się nic nie stało - relacjonowali lokatorzy.
Kierowcy jadący od strony Trasy Zamkowej powinni spodziewać się sporych utrudnień.
- Pożar był na pierwszym piętrze. Nie mogliśmy zejść, bo na klatce był czad, gęsty dym. Dopiero, gdy strażacy wzięli dmuchawy, przedmuchali, dopiero zeszliśmy. - Akurat przyszłam, jak zaczęło się jarać. Ale bardzo szybko przyjechała policja i straż pożarna... Mam nadzieję, że nikomu się nic nie stało - relacjonowali lokatorzy.
Kierowcy jadący od strony Trasy Zamkowej powinni spodziewać się sporych utrudnień.
- Pożar był na pierwszym piętrze. Nie mogliśmy zejść, bo na klatce był czad, gęsty dym. Dopiero, gdy strażacy wzięli dmuchawy, przedmuchali, dopiero zeszliśmy. - Akurat przyszłam, jak zaczęło się jarać. Ale bardzo szybko przyjechała policja i straż pożarna... Mam nadzieję, że nikomu się nic nie stało - relacjonowali lokatorzy.

Radio Szczecin
