Zakres działalności kuratorów kością niezgody w Ustawie o prawie oświatowym - dyskutowali o tym goście "Kawiarenki politycznej" Radia Szczecin.
W czwartek prezydent Andrzej Duda zawetował tzw. Lex Czarnek 2.0. Ta ustawa jest zła i to powinna być główna przyczyna weta - mówiła Małgorzata Prokop-Paczkowska, posłanka Nowej Lewicy.
- Argument powinien być przede wszystkim taki, że to jest fatalna ustawa, która pozwalałaby takim osobom jak pani Nowak, nawiedzona kuratorka z Krakowa, wprowadzać do szkół jakieś koszmarne rzeczy - powiedziała Prokop Paczkowska.
Ta ustawa zmienia kuratora w urzędnika politycznego, który może zrobić wszystko, co zechce - ocenił Artur Łącki, poseł Koalicji Obywatelskiej.
- Nie widzę powodu, dla którego rodzice łącznie z dyrektorem i Radą Pedagogiczną nie mają decydować o tym, co się dzieje w szkole. Zrobiono w tej ustawie z kuratora oficera politycznego, który będzie wyrzucał wszystkie decyzje dyrektora, Rady Pedagogicznej i rodziców, bo on wie najlepiej - podkreślił Łącki.
To rodzice i nauczyciele w szkole powinni decydować o tym, jakie zajęcia dodatkowe będą prowadzone w szkole - wskazał Michał Jach, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
- My też jesteśmy za tym, żeby organizacje pozaszkolne miały jakieś prawa i ewentualne możliwości prowadzenia dodatkowych zajęć lekcyjnych czy ponadlekcyjnych. Natomiast to rodzice mają prawo decydować, czy takie kształcenie może w szkole się odbywać - dodał Michał Jach.
Organizacje pozarządowe byłyby pod takim samym nadzorem kuratora, jak i nauczyciele prowadzący zajęcia - tłumaczył Jakub Pyrzanowski z Partii Republikańskiej.
- Kurator sprawdza także, jak przez tego nauczyciela realizowana jest podstawa programowa. To wszystko podlega nadzorowi kuratora i uznajemy to za naturalną, normalną rzecz. Dlatego trochę mnie dziwi podejście, że te same zasady nie mogą obowiązywać dla innych podmiotów, które na terenie tej samej szkoły prowadzić działania edukacyjne - powiedział Jakub Pyrzanowski.
Minister Edukacji i Nauki, Przemysław Czarnek zapowiedział, że powstanie kolejny projekt Ustawy o prawie oświatowym.
- Argument powinien być przede wszystkim taki, że to jest fatalna ustawa, która pozwalałaby takim osobom jak pani Nowak, nawiedzona kuratorka z Krakowa, wprowadzać do szkół jakieś koszmarne rzeczy - powiedziała Prokop Paczkowska.
Ta ustawa zmienia kuratora w urzędnika politycznego, który może zrobić wszystko, co zechce - ocenił Artur Łącki, poseł Koalicji Obywatelskiej.
- Nie widzę powodu, dla którego rodzice łącznie z dyrektorem i Radą Pedagogiczną nie mają decydować o tym, co się dzieje w szkole. Zrobiono w tej ustawie z kuratora oficera politycznego, który będzie wyrzucał wszystkie decyzje dyrektora, Rady Pedagogicznej i rodziców, bo on wie najlepiej - podkreślił Łącki.
To rodzice i nauczyciele w szkole powinni decydować o tym, jakie zajęcia dodatkowe będą prowadzone w szkole - wskazał Michał Jach, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
- My też jesteśmy za tym, żeby organizacje pozaszkolne miały jakieś prawa i ewentualne możliwości prowadzenia dodatkowych zajęć lekcyjnych czy ponadlekcyjnych. Natomiast to rodzice mają prawo decydować, czy takie kształcenie może w szkole się odbywać - dodał Michał Jach.
Organizacje pozarządowe byłyby pod takim samym nadzorem kuratora, jak i nauczyciele prowadzący zajęcia - tłumaczył Jakub Pyrzanowski z Partii Republikańskiej.
- Kurator sprawdza także, jak przez tego nauczyciela realizowana jest podstawa programowa. To wszystko podlega nadzorowi kuratora i uznajemy to za naturalną, normalną rzecz. Dlatego trochę mnie dziwi podejście, że te same zasady nie mogą obowiązywać dla innych podmiotów, które na terenie tej samej szkoły prowadzić działania edukacyjne - powiedział Jakub Pyrzanowski.
Minister Edukacji i Nauki, Przemysław Czarnek zapowiedział, że powstanie kolejny projekt Ustawy o prawie oświatowym.
- Argument powinien być przede wszystkim taki, że to jest fatalna ustawa, która pozwalałaby takim osobom jak pani Nowak, nawiedzona kuratorka z Krakowa, wprowadzać do szkół jakieś koszmarne rzeczy - powiedziała Prokop Paczkowska.
- Nie widzę powodu, dla którego rodzice łącznie z dyrektorem i Radą Pedagogiczną nie mają decydować o tym, co się dzieje w szkole. Zrobiono w tej ustawie z kuratora oficera politycznego, który będzie wyrzucał wszystkie decyzje dyrektora, Rady Pedagogicznej i rodziców, bo on wie najlepiej - podkreślił Łącki.
- My też jesteśmy za tym, żeby organizacje pozaszkolne miały jakieś prawa i ewentualne możliwości prowadzenia dodatkowych zajęć lekcyjnych czy ponadlekcyjnych. Natomiast to rodzice mają prawo decydować, czy takie kształcenie może w szkole się odbywać - dodał Michał Jach.
- Kurator sprawdza także, jak przez tego nauczyciela realizowana jest podstawa programowa. To wszystko podlega nadzorowi kuratora i uznajemy to za naturalną, normalną rzecz. Dlatego trochę mnie dziwi podejście, że te same zasady nie mogą obowiązywać dla innych podmiotów, które na terenie tej samej szkoły prowadzić działania edukacyjne - powiedział Jakub Pyrzanowski.

Radio Szczecin
