Zmiana ordynacji wyborczej zaproponowana przez PiS - tematem dyskusji w magazynie "Radio Szczecin na Wieczór".
Obwodowe komisje wyborcze w małych miejscowościach, przejrzysty sposób liczenia głosów, transport dla wyborców wykluczonych komunikacyjnie - to najważniejsze elementy w nowym w kodeksie wyborczym.
Proponowane zmiany mają pomóc większej liczbie osób wziąć udział w wyborach - podkreślał Leszek Dobrzyński, poseł PiS.
- Ułatwiamy ludziom dotarcie do punktów wyborczych. Czynimy bardziej przejrzystymi samą procedurę np. przeliczania głosów. To jest tylko wielkie zdziwienie, że ktoś tam może wyciągać z tego wnioski, że to jest działanie, które ma tam komuś - nie wiem - głosów przysporzyć. Rozumiem, że tu chodzi o takie szufladkowanie, z większych ośrodków głosują na tych, a ci z mniejszych na tych - mówi Dobrzyński.
Opozycja do nowelizacji kodeksu wyborczego podchodzi krytycznie - o czym mówił Artur Łącki, poseł KO.
- Zwiększając ilość punktów wyborczych, my nie zwiększymy frekwencji. Trzeba się zastanowić nad jednym, dlaczego w Polsce - w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej - jest tak niska frekwencja, szczególnie w wyborach parlamentarnych - mówi Łącki.
Z wyliczeń ekspertów wynika, że powstałoby około sześciu tysięcy nowych obwodowych komisji wyborczych, przy obecnych 27 tys.
Proponowane zmiany mają pomóc większej liczbie osób wziąć udział w wyborach - podkreślał Leszek Dobrzyński, poseł PiS.
- Ułatwiamy ludziom dotarcie do punktów wyborczych. Czynimy bardziej przejrzystymi samą procedurę np. przeliczania głosów. To jest tylko wielkie zdziwienie, że ktoś tam może wyciągać z tego wnioski, że to jest działanie, które ma tam komuś - nie wiem - głosów przysporzyć. Rozumiem, że tu chodzi o takie szufladkowanie, z większych ośrodków głosują na tych, a ci z mniejszych na tych - mówi Dobrzyński.
Opozycja do nowelizacji kodeksu wyborczego podchodzi krytycznie - o czym mówił Artur Łącki, poseł KO.
- Zwiększając ilość punktów wyborczych, my nie zwiększymy frekwencji. Trzeba się zastanowić nad jednym, dlaczego w Polsce - w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej - jest tak niska frekwencja, szczególnie w wyborach parlamentarnych - mówi Łącki.
Z wyliczeń ekspertów wynika, że powstałoby około sześciu tysięcy nowych obwodowych komisji wyborczych, przy obecnych 27 tys.

Radio Szczecin