To nie Ryszard, a Rumcajs. Rozwiązaliśmy zagadkę rysia, którego leśnicy zauważyli w pobliżu Świnoujścia.
Zdjęcie drapieżnika zamieściły w mediach społecznościowych Lasy Państwowe. Jak się okazuje, Rumcajs ma już 3,5 roku.
- Na wolność został wypuszczony, gdy miał rok - mówi Maciej Tracz z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego. - Rok spędził jako kociak z rodzicami, w zagrodzie zamkniętej. Był przez nas trenowany, żeby potrafił sobie funkcjonować na wolności. I on sobie bardzo dobrze funkcjonuje na wolności. To jest kocur, który chyba jest już ojcem. W tym roku chyba też będzie, bo to rewirowy kocur, który porusza się po bardzo dużej powierzchni. One są wypuszczane m.in. po to, żeby ludzie mieli więcej radości, jak pójdą do lasu.
W lasach w Zachodniopomorskiem żyje ok. 30 rysiów, od 2019 roku wypuszczonych zostało ich ponad 60 - dodaje Tracz. - Okazało się, że nie musimy ich za bardzo uczyć polowania. One robią to instynktownie. Natomiast musimy uczyć je strachu przed człowiekiem, musimy je nauczyć tego, że największym wrogiem jest człowiek, pomimo że 99 procent ludzi ma dużą radość z tego, że spotyka tego zwierzaka w lesie. Niestety jest pewien niewielki procent społeczeństwa, który często na widok takich zwierząt celuje i strzela.
Rysie są drapieżnikami, polują między innymi na sarny, bobry i łabędzie. Od 1995 r. znajdują się pod ścisłą ochroną.
- Na wolność został wypuszczony, gdy miał rok - mówi Maciej Tracz z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego. - Rok spędził jako kociak z rodzicami, w zagrodzie zamkniętej. Był przez nas trenowany, żeby potrafił sobie funkcjonować na wolności. I on sobie bardzo dobrze funkcjonuje na wolności. To jest kocur, który chyba jest już ojcem. W tym roku chyba też będzie, bo to rewirowy kocur, który porusza się po bardzo dużej powierzchni. One są wypuszczane m.in. po to, żeby ludzie mieli więcej radości, jak pójdą do lasu.
W lasach w Zachodniopomorskiem żyje ok. 30 rysiów, od 2019 roku wypuszczonych zostało ich ponad 60 - dodaje Tracz. - Okazało się, że nie musimy ich za bardzo uczyć polowania. One robią to instynktownie. Natomiast musimy uczyć je strachu przed człowiekiem, musimy je nauczyć tego, że największym wrogiem jest człowiek, pomimo że 99 procent ludzi ma dużą radość z tego, że spotyka tego zwierzaka w lesie. Niestety jest pewien niewielki procent społeczeństwa, który często na widok takich zwierząt celuje i strzela.
Rysie są drapieżnikami, polują między innymi na sarny, bobry i łabędzie. Od 1995 r. znajdują się pod ścisłą ochroną.

Radio Szczecin