Postawiła wszystkie służby na nogi i spokojnie zasnęła. To kobieta, która w niedzielę wezwała strażaków do gaszenia pożaru.
Płonąć miał dom jednorodzinny w Rzecku, pod Choszcznem. Na miejsce ekspresowo ruszyły służby: strażacy, policja, pogotowie.
- Poderwany został nawet śmigłowiec LPR - relacjonuje Szymon Śliwa ze straży pożarnej w Choszcznie: - Po dojeździe na miejsce zdarzenia, strażacy nie stwierdzili pożaru. Nie mogli również odnaleźć osoby zgłaszającej to zdarzenie. Okazało się, że zgłaszająca pożar położyła się spać.
Kobietę teraz czekają konsekwencje, za zgłaszania fałszywego alarmu grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności.
- Poderwany został nawet śmigłowiec LPR - relacjonuje Szymon Śliwa ze straży pożarnej w Choszcznie: - Po dojeździe na miejsce zdarzenia, strażacy nie stwierdzili pożaru. Nie mogli również odnaleźć osoby zgłaszającej to zdarzenie. Okazało się, że zgłaszająca pożar położyła się spać.
Kobietę teraz czekają konsekwencje, za zgłaszania fałszywego alarmu grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności.

Radio Szczecin
