Wezwano strażaków do nieistniejącego pożaru, teraz nikt nie chce się przyznać do głupiego żartu.
W niedzielę kobieta zadzwoniła na numer alarmowy i poinformowała, że w domu jednorodzinnym w Rzecku wybuchł pożar.
Na miejscu jednak nie odnaleziono palącego się domu, zamiast tego mundurowi zastali domowników, którzy udawali, że nic się nie stało i w dodatku byli pijani.
- Na miejscu zastali trzy osoby. Żadna z tych osób nie przyznała się do wykonania takiego telefonu. Wciąż trwają czynności, aby jednoznacznie to ustalić - opowiada młodsza aspirant Magda Keplin, rzecznik policji w Choszcznie.
Cała trójka dostała wezwana na przesłuchania. Dla osoby, która przyzna się do winy będą poważne konsekwencje. Może to być kara grzywny do 2500 złotych.
Na miejscu jednak nie odnaleziono palącego się domu, zamiast tego mundurowi zastali domowników, którzy udawali, że nic się nie stało i w dodatku byli pijani.
- Na miejscu zastali trzy osoby. Żadna z tych osób nie przyznała się do wykonania takiego telefonu. Wciąż trwają czynności, aby jednoznacznie to ustalić - opowiada młodsza aspirant Magda Keplin, rzecznik policji w Choszcznie.
Cała trójka dostała wezwana na przesłuchania. Dla osoby, która przyzna się do winy będą poważne konsekwencje. Może to być kara grzywny do 2500 złotych.

Radio Szczecin
