Nawet kilka dni może potrwać dogaszanie pożaru dawnej piekarni w Bornem Sulinowie w Zachodniopomorskiem. Od piątkowego wieczoru z ogniem walczy kilkanaście zastępów straży pożarnej.
Nikt nie ucierpiał, ale z pobliskich budynków ewakuowano około 300 osób, głównie turystów, uczestników odbywającego się nieopodal Dnia Czołgisty.
Strażacy nadal pracują na miejscu i dogaszają pożar. Ogień pojawił się późnym wieczorem. W akcji wzięło udział kilkanaście jednostek straży pożarnej.
- O godz. 22.19 do stanowiska kierowania wpłynęło zgłoszenie o pożarze opuszczonych budynków po starej piekarni. Po dojeździe na miejsce zdarzenia stwierdziliśmy, że środków będzie potrzebnych więcej, ponieważ w pobliżu odbywało się obozowisko z okazji Dnia Czołgisty. Łącznie w działaniach udział brało 19 zastępów z całego regionu - powiedział kapitan Wojciech Skwarek z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinku.
Budynek piekarni był opuszczony.
Ogień udało się opanować, ale gaszenie obiektu nie jest łatwe - mówi starszy kapitan Paweł Rokurzewski, dowódca zmiany z Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinku.
- Niesprzyjające warunki budowlane, trudność w dostępie do miejsca pożaru, ze względu na wiatr pożar dość szybko się rozprzestrzeniał, problemy z zaopatrzeniem w wodę co utrudniało prowadzenie działań. Cała konstrukcja dachowa uległa zniszczeniu - relacjonował.
Obok budynku rozstawione są namioty handlowe, biwakuje też spora grupa miłośników militariów. Tylko część z nich przeniosła się w bezpieczne miejsce. Ich zachowanie krytykuje Kamil Bartoszek, organizator odbywających się w mieście "Dni Czołgisty". Jak podkreśla, znajdują się oni poza terenem tego wydarzenia.
- Jak były akcje gaśnicze strażaków, to oni ze swoimi stanowiskami handlowymi nie chcieli się usunąć. 15 metrów od pożaru, to jest potężny obiekt o powierzchni pół hektara, gdzie są otwarte stragany. Straż broni od nieszczęścia, a oni nie mają zamiaru się usunąć... - powiedział.
Przyczynę pożaru wyjaśnią biegli. Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że budynek był odcięty od zasilania, więc nie mogło dość do zwarcia instalacji elektrycznej. Prawdopodobnie w budynku zaprószono ogień.
Strażacy nadal pracują na miejscu i dogaszają pożar. Ogień pojawił się późnym wieczorem. W akcji wzięło udział kilkanaście jednostek straży pożarnej.
- O godz. 22.19 do stanowiska kierowania wpłynęło zgłoszenie o pożarze opuszczonych budynków po starej piekarni. Po dojeździe na miejsce zdarzenia stwierdziliśmy, że środków będzie potrzebnych więcej, ponieważ w pobliżu odbywało się obozowisko z okazji Dnia Czołgisty. Łącznie w działaniach udział brało 19 zastępów z całego regionu - powiedział kapitan Wojciech Skwarek z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinku.
Budynek piekarni był opuszczony.
Ogień udało się opanować, ale gaszenie obiektu nie jest łatwe - mówi starszy kapitan Paweł Rokurzewski, dowódca zmiany z Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinku.
- Niesprzyjające warunki budowlane, trudność w dostępie do miejsca pożaru, ze względu na wiatr pożar dość szybko się rozprzestrzeniał, problemy z zaopatrzeniem w wodę co utrudniało prowadzenie działań. Cała konstrukcja dachowa uległa zniszczeniu - relacjonował.
Obok budynku rozstawione są namioty handlowe, biwakuje też spora grupa miłośników militariów. Tylko część z nich przeniosła się w bezpieczne miejsce. Ich zachowanie krytykuje Kamil Bartoszek, organizator odbywających się w mieście "Dni Czołgisty". Jak podkreśla, znajdują się oni poza terenem tego wydarzenia.
- Jak były akcje gaśnicze strażaków, to oni ze swoimi stanowiskami handlowymi nie chcieli się usunąć. 15 metrów od pożaru, to jest potężny obiekt o powierzchni pół hektara, gdzie są otwarte stragany. Straż broni od nieszczęścia, a oni nie mają zamiaru się usunąć... - powiedział.
Przyczynę pożaru wyjaśnią biegli. Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że budynek był odcięty od zasilania, więc nie mogło dość do zwarcia instalacji elektrycznej. Prawdopodobnie w budynku zaprószono ogień.
- O godz. 22.19 do stanowiska kierowania wpłynęło zgłoszenie o pożarze opuszczonych budynków po starej piekarni. Po dojeździe na miejsce zdarzenia stwierdziliśmy, że środków będzie potrzebnych więcej, ponieważ w pobliżu odbywało się obozowisko z okazji Dnia Czołgisty. Łącznie w działaniach udział brało 19 zastępów z całego regionu - powiedział kapitan Wojciech Skwarek z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinku.
- Niesprzyjające warunki budowlane, trudność w dostępie do miejsca pożaru, ze względu na wiatr pożar dość szybko się rozprzestrzeniał, problemy z zaopatrzeniem w wodę co utrudniało prowadzenie działań. Cała konstrukcja dachowa uległa zniszczeniu - relacjonował.

Radio Szczecin