- To będzie gra na emocjach i gra ideowa - goście audycji "Radio Szczecin na Wieczór" oceniają jak będzie wyglądała tegoroczna kampania wyborcza w Polsce.
Marsze Tuska, relokacja migrantów, wpływy rosyjskie i powrót tematu aborcji - te tematy mogą zdominować czas do wyborów parlamentarnych - spekulują eksperci ds. politycznych. Kwestie ekonomiczne nie wywołują już takich emocji, jak spory ideologiczne.
- Okazuje się, że sama kwestia drożyzny i inflacji nie działa na emocje wystarczająco silnie, bo może też Polacy wcale nie odczuwają - zwłaszcza teraz - drożyzny, a inflacja spada, więc granie tym tematem może do października doprowadzić do sytuacji, w której będziemy się bić o rzeczy, które zostały już przez rządzących wygrane - ocenia dr Arkadiusz Jabłoński, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
- To będzie spór na emocje pomiędzy dwoma największymi obozami politycznymi - prognozuje Marcin Palade, socjolog polityki.
- To jest z niekorzyścią dla dużej części z nas, która oczekiwałaby jednak sporu merytorycznego, sporu na programy, a nie sporu na to, kto wywoła bardziej emocje. To jest ze szkodą dla jakości demokracji w Polsce, dla debaty publicznej - podkreślił Palade.
Wybory parlamentarne odbędą się na przełomie października i listopada.
- Okazuje się, że sama kwestia drożyzny i inflacji nie działa na emocje wystarczająco silnie, bo może też Polacy wcale nie odczuwają - zwłaszcza teraz - drożyzny, a inflacja spada, więc granie tym tematem może do października doprowadzić do sytuacji, w której będziemy się bić o rzeczy, które zostały już przez rządzących wygrane - ocenia dr Arkadiusz Jabłoński, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
- To będzie spór na emocje pomiędzy dwoma największymi obozami politycznymi - prognozuje Marcin Palade, socjolog polityki.
- To jest z niekorzyścią dla dużej części z nas, która oczekiwałaby jednak sporu merytorycznego, sporu na programy, a nie sporu na to, kto wywoła bardziej emocje. To jest ze szkodą dla jakości demokracji w Polsce, dla debaty publicznej - podkreślił Palade.
Wybory parlamentarne odbędą się na przełomie października i listopada.
- Okazuje się, że sama kwestia drożyzny i inflacji nie działa na emocje wystarczająco silnie, bo może też Polacy wcale nie odczuwają - zwłaszcza teraz - drożyzny, a inflacja spada, więc granie tym tematem może do października doprowadzić do sytuacji, w której będziemy się bić o rzeczy, które zostały już przez rządzących wygrane - ocenia dr Arkadiusz Jabłoński, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Radio Szczecin