Granie hejnału miasta z taśmy w imię rzekomych oszczędności to zwykła głupota - były radny SLD, obecny szef Nowej Lewicy w Szczecinie Dawid Krystek nie szczędził złośliwości po decyzji prezydenta miasta o rozwiązaniu umowy z muzykiem, który do końca maja codziennie w południe odgrywał skomponowaną przez Janusza Stalmierskiego kompozycję.
Umowa opiewała na 25 tysięcy w Szczecinie, który ma ponad 3 miliardy budżetu - zwracał uwagę Krystek. Były radny wytykał, że miasto ma za to pieniądze, ponad 130 tysięcy, aby zlecić analizę funkcjonowania strefy parkowania - z kuriozalnymi wnioskami.
- Powinniśmy iść w kierunku, aby doprowadzać dzieci pieszo. Dowożenie pod samą szkołę powoduje, że już od małego uczymy je złych nawyków - za takie mądrości pan Prezydent zapłacił 130 tysięcy złotych. Panie Prezydencie, zaprosić Pana hejnalistę na kawę, przeprosić, podpisać umowę nową i nie ośmieszać więcej Szczecina - mówi Krystek.
Obecnie, jak informuje szczeciński urząd miasta, odgrywanie hymnu na żywo przewidziano na "szczególne dni".
- Powinniśmy iść w kierunku, aby doprowadzać dzieci pieszo. Dowożenie pod samą szkołę powoduje, że już od małego uczymy je złych nawyków - za takie mądrości pan Prezydent zapłacił 130 tysięcy złotych. Panie Prezydencie, zaprosić Pana hejnalistę na kawę, przeprosić, podpisać umowę nową i nie ośmieszać więcej Szczecina - mówi Krystek.
Obecnie, jak informuje szczeciński urząd miasta, odgrywanie hymnu na żywo przewidziano na "szczególne dni".

Radio Szczecin