Kolejny raz w Ukrainę, busem załadowanym po dach, wyruszył ze szczecińskiego Oddziału Związku Ukraińców w Polsce pan Serhiej. Tym razem wiezie swoim samochodem pomoc do szpitala w Chersoniu.
To prawie 2 tysiące kilometrów - pomoc ze Szczecina dotrze w ciągu dwóch-trzech dni do zmagającego się z konsekwencjami rosyjskiego ataku terrorystycznego na elektrownię wodną w Kachowce, Chersonia. Tym razem pomoc trafi do szpitala.
- To, co wysyłamy do szpitala to wszelkie materiały jednorazowego użytku: rękawice, maski, fartuchy, prześcieradła. Zdecydowaliśmy, że wszystko przekażemy na ręce dyrektora wojewódzkiego szpitala klinicznego w Chersoniu. Jesteśmy po rozmowie z nim; mamy uzgodnione, co wysyłamy - mówi Jan Syrnyk, koordynator akcji "Razem pomóżmy Ukrainie - pomoc dla Chersonia".
Potrzebne są najprostsze rzeczy.
- Dowiedziałem się, że jest potrzebna bielizna, skarpety, jednorazowe naczynia i sztućce. Musimy się mierzyć z potrzebami, które będą narastały. Musimy się liczyć z tym, że będzie się rozwijała epidemia, choroby. Wiele jeszcze nas czeka - dodaje Syrnyk.
Zbiórka funduszy na akcję "Razem pomóżmy Ukrainie" trwa od 2014 roku.
- To, co wysyłamy do szpitala to wszelkie materiały jednorazowego użytku: rękawice, maski, fartuchy, prześcieradła. Zdecydowaliśmy, że wszystko przekażemy na ręce dyrektora wojewódzkiego szpitala klinicznego w Chersoniu. Jesteśmy po rozmowie z nim; mamy uzgodnione, co wysyłamy - mówi Jan Syrnyk, koordynator akcji "Razem pomóżmy Ukrainie - pomoc dla Chersonia".
Potrzebne są najprostsze rzeczy.
- Dowiedziałem się, że jest potrzebna bielizna, skarpety, jednorazowe naczynia i sztućce. Musimy się mierzyć z potrzebami, które będą narastały. Musimy się liczyć z tym, że będzie się rozwijała epidemia, choroby. Wiele jeszcze nas czeka - dodaje Syrnyk.
Zbiórka funduszy na akcję "Razem pomóżmy Ukrainie" trwa od 2014 roku.
- To, co wysyłamy do szpitala to wszelkie materiały jednorazowego użytku: rękawice, maski, fartuchy, prześcieradła. Zdecydowaliśmy, że wszystko przekażemy na ręce dyrektora wojewódzkiego szpitala klinicznego w Chersoniu. Jesteśmy po rozmowie z nim; mamy uzgodnione, co wysyłamy - mówi Jan Syrnyk, koordynator akcji "Razem pomóżmy Ukrainie - pomoc dla Chersonia".

Radio Szczecin