Są w Szczecinie przewodnicy, którzy oprowadzają wycieczki od 60 lat. Szczecińskie koło przewodników PTTK obchodzi 75-lecie powstania.
Zygmunt Krasnodębski mówi, że ludzie chcą zwiedzać Szczecin. Sam oprowadza od 1974 roku.
- Gdy robię mapkę, to nie ma miejsca w Polsce, z którego nie byłoby turystów. Bardziej jest nasilenie Poznania i południa Polski, ale mamy też Lublin i Rzeszów. Najczęściej przyjeżdżają, gdy mają rejs do Skandynawii: przyjeżdżają tutaj, nocują, by rano być w Świnoujściu - mówi Krasnodębski.
Kiedyś wycieczki były dłuższe, dziś są krótsze. Najdziwniejsza wycieczka była taka, która chciała kupić... wodolot.
- W tej chwili wycieczki mają inną jakość; to są ludzie, którzy wiedzą, po co przyjeżdżają, wiedzą, co chcą zobaczyć, to nie jest już wyjazd integracyjny z zobaczeniem czegoś, ale odwrotnie: zobaczenie, a dopiero później jakieś rzeczy integracyjne - mówi Mirosław Sienkiewicz, przewodnik od 1976 roku.
Koło przewodników PTTK powstało w 1948 roku.
- Gdy robię mapkę, to nie ma miejsca w Polsce, z którego nie byłoby turystów. Bardziej jest nasilenie Poznania i południa Polski, ale mamy też Lublin i Rzeszów. Najczęściej przyjeżdżają, gdy mają rejs do Skandynawii: przyjeżdżają tutaj, nocują, by rano być w Świnoujściu - mówi Krasnodębski.
Kiedyś wycieczki były dłuższe, dziś są krótsze. Najdziwniejsza wycieczka była taka, która chciała kupić... wodolot.
- W tej chwili wycieczki mają inną jakość; to są ludzie, którzy wiedzą, po co przyjeżdżają, wiedzą, co chcą zobaczyć, to nie jest już wyjazd integracyjny z zobaczeniem czegoś, ale odwrotnie: zobaczenie, a dopiero później jakieś rzeczy integracyjne - mówi Mirosław Sienkiewicz, przewodnik od 1976 roku.
Koło przewodników PTTK powstało w 1948 roku.
- Gdy robię mapkę, to nie ma miejsca w Polsce, z którego nie byłoby turystów. Bardziej jest nasilenie Poznania i południa Polski, ale mamy też Lublin i Rzeszów. Najczęściej przyjeżdżają, gdy mają rejs do Skandynawii: przyjeżdżają tutaj, nocują, by rano być w Świnoujściu - mówi Krasnodębski.
- W tej chwili wycieczki mają inną jakość; to są ludzie, którzy wiedzą, po co przyjeżdżają, wiedzą, co chcą zobaczyć, to nie jest już wyjazd integracyjny z zobaczeniem czegoś, ale odwrotnie: zobaczenie, a dopiero później jakieś rzeczy integracyjne - mówi Mirosław Sienkiewicz, przewodnik od 1976 roku.

Radio Szczecin